ogłaszam powszechną mobilizację, bo przed nami kluczowe dla losów rozgrywki głosowanie. tzn. kluczowe o ile tak jak sądzę część graczy siedzi cicho i na podstawie dzisiejszego linczu chce zrobić analizę i wyciągnąć wnioski. chociaż równie dobrze mogą mieć po prostu grę w chuju.
no melduję się - o ile nic się nie wydarzy to zagłosuję drogą konsekwencji na Billy'ego.
Rozważałem żebyśmy wszyscy zagłosowali na Billego, ale to ryzyko jest duże...
no bo wcisnąc potem tłumowi, że 1 z nich na pewno był mafii jest miarę łatwe, tylko kwestia ryzyka...
z drugiej strony zakładałbym tę gre w chuju, to najlepsza tak naprawdę opcja dla mafii (nie licząc radosci z gry)
Ktos od nas musi w papieża uderzyć raczej. Dla pewności.
Prawdopodobnie głosowanie rozegra się między mną a nim, ja starałem się porozrzedzać głosy miasta, myslę że uda mi się chociaż jedną - dwie osoby nakłonic na Sukura.
Andrea Pirlo - Papież
Santi Krejzola - Papież?
Dobry Szwendacz - Kambei
Hakan Sukur - Papież/Pirlo/Kicek/Kambei ze wskazaniem na papieża
Billy Crapshoot - Kambei
Joseph Ratzinger - Pirlo/Kambei
Winston Smith - Papież?
Hannibal Lecter - Papież/Sukur
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
ja powtarzam, że to głosowanie raczej bym odpuścił jeśli chodzi o głosowanie na siebie. Pachnie mi olewką, tudziez cięzkim poniedziałkiem...
To ja głosuję na tego Billy'ego, bo nic się nie dzieje w temacie...
Kurwa, argumenty podajcie, a nie jedziecie na przeczuciach. Nie zrobiłem nic co szkodziłoby miastu, nie uczestniczyłem w linczach poza pierwszym, rzucałem pomysłami, oponowałem ubiciu detektywa w linczu, a i tak chcecie mnie ubić. Pachnie mi to załatwianiem sobie linczu.
Postanowiłem zagłosowac na papieża. Nie będę pisał testamentu - zamiast tego na wszelki wypadek napiszę - jeśli zgine dzisiaj w linczu to w mafii jest Papiez i Sukur.
Może byc? Czy poleciałem za bardzo? :) Rzuciłbym to 15-20 minut przed głosowaniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach