ja powtarzam, że to głosowanie raczej bym odpuścił jeśli chodzi o głosowanie na siebie. Pachnie mi olewką, tudziez cięzkim poniedziałkiem...
To ja głosuję na tego Billy'ego, bo nic się nie dzieje w temacie...
Kurwa, argumenty podajcie, a nie jedziecie na przeczuciach. Nie zrobiłem nic co szkodziłoby miastu, nie uczestniczyłem w linczach poza pierwszym, rzucałem pomysłami, oponowałem ubiciu detektywa w linczu, a i tak chcecie mnie ubić. Pachnie mi to załatwianiem sobie linczu.
Postanowiłem zagłosowac na papieża. Nie będę pisał testamentu - zamiast tego na wszelki wypadek napiszę - jeśli zgine dzisiaj w linczu to w mafii jest Papiez i Sukur.
Może byc? Czy poleciałem za bardzo? :) Rzuciłbym to 15-20 minut przed głosowaniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach