top" align="left"> Wysłany: 2013-03-26, 00:34   

Ta, Biszkopt jest z IFQ :>
 
 
Nocny Szwendacz


Posty: 176
Wysłany: 2013-03-26, 00:35   

Chevaleone napisał/a:
W ogóle, kto to jest ten Biszkopt? On jest na IFQ? Bo na PF nie ma postów.


No z IFQ, ale frajer :D
 
 
Arnold Boczek


Posty: 171
Wysłany: 2013-03-26, 00:38   

Dobra a teraz niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego w pierwszym głosowaniu wiele głosów dostał Mocny Szwendacz a w drugim Nocny. Bo do teraz tego zbytnio nie ogarniam.
 
 
Lionel Gorti


Posty: 59
Wysłany: 2013-03-26, 00:39   

Nocny Szwendacz napisał/a:
Tylko w internecie. ;)

hahahahah
 
 
Jezus Chytrus


Posty: 133
Wysłany: 2013-03-26, 00:39   

Arnold Boczek napisał/a:
dla mafiozów paradoksalnie lepiej byłoby wskazywać swojego i potem widząc, że chociaż jedna osoba się wyłamała, wskazać jednak inną osobę.

Przykładowo - Podpucha deklaruje Boczka, podłapuje to Mieszko, Yale, za nimi idzie Malfoy (ale zaczyna wątpić, bo coś dużo tych podpięć) i Zelig. Liczi chce jednak sprawdzić Zeliga. Podobnie Boczek. Teoretycznie sytuacja 6-2, w praktyce 4-4. A gdyby nikt nie bronił Boczka, to mafiozi by go sobie zlinczowali i byłaby masówka.
Tutaj natomiast szybkie przeskakiwanie z typu na typ mogło wskazywać na to, że mafiozom nie zależy na tym, by trzymać się określonego typu (czyli pewnie nie bronią swojego). Przynajmniej ja bym to tak właśnie interpretował.


W końcówce byłem pewien winy Mieszka i Zeliga, szykowałem nawet testament na Mieszka i Draco (niestety). Chciałem ubić Zeliga, wiedziałem, że pozostała dwójka mi w tym nie pomoże, a akcja Podpuchy na Nocnego i świadomość, że nie mam szans zebrać głosu Yale'a wyprowadziła z równowagi, nie myślałem już za bardzo. Poza tym, Ty byłeś poza sferą moich podejrzeń bo praktycznie wystawiałeś miastu Norwida i Pandymira (aż mi do głowy przychodziło, że grasz aż za dobrze), ale wtedy patrzyłem na głosowania i wracał temat Nocnego i Zeliga. xD
 
 
Mieszko I


Posty: 140
Wysłany: 2013-03-26, 00:41   

Chytrus - czemu byłeś pewien mojej winy? Po moich 'rzeczowych' analizach? Przecież wcześniej mnie rozgrzeszałeś i nie wymieniałeś w gronie podejrzanych. Ja również zabiłem Pandymira i Norwida.
 
 
Celtic Gannicus


Posty: 5
Wysłany: 2013-03-26, 00:44   

Kurde, od razu wiedziałem, że Boczek jest w mafii (typy na cmentarzysku), ubiło by się go na początku i miasto by wygrało. Ale nie kurwa, mafinje posty i odjebany 1 dnia :? To wdupiliście xD
_________________
Dla Onomaiosa!
 
 
Jezus Chytrus


Posty: 133
Wysłany: 2013-03-26, 00:48   

Mieszko I napisał/a:
Chytrus - czemu byłeś pewien mojej winy? Po moich 'rzeczowych' analizach? Przecież wcześniej mnie rozgrzeszałeś i nie wymieniałeś w gronie podejrzanych. Ja również zabiłem Pandymira i Norwida.
Metoda eliminacji.

Zelig w mafii, Boczka uważałem za niewinnego, Nocny się uniewinnia Zeligiem, Yale'a zignorowałem (;/), Podpucha bardziej pasował mi na towarzysza Nocnego, na pewno nie Zeliga.

Zostałeś tylko Ty i Draco. Z tym, że niewinność Zeliga by mi zabiła ćwieka.
 
 
Jezus Chytrus


Posty: 133
Wysłany: 2013-03-26, 00:49   

No i jako pierwszy się złapałeś na to, że Zeliga byś jednak oszczędził a uderzałbyś w Nocnego.
 
 
Lionel Gorti


Posty: 59
Wysłany: 2013-03-26, 00:53   

Arnold Boczek napisał/a:
Dobra a teraz niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego w pierwszym głosowaniu wiele głosów dostał Mocny Szwendacz a w drugim Nocny. Bo do teraz tego zbytnio nie ogarniam.

Myślę, że przypadek. Ja się dopierdoliłem do Nocnego, bo i tak grałem głupka, ale jakoś średnio mi to wyszło. Następnym razem zgrywam egotyka bez roli. :D:D:D


A grał ktoś kiedyś w takie coś, że są dwie mafie? Walczą ze sobą, ale i z miastem.
Albo może by spróbować dwóch detektywów, ale np. tak, że tracą głos przy sprawdzeniu tego samego gracza lub zamienić na śledzczych, czyli śledzczy A dostaje informację o składzie mafii A, a śledczy B o mafii B.
 
 
Jan Smuga


Posty: 97
Wysłany: 2013-03-26, 01:04   

Arnold Boczek napisał/a:
Ksiądz modlący się za graczy, których mafia nie miała potrzeby zabić po odjebaniu detektywa.


Pierwiastka, jak się okazało, podejrzewaliście o rolę. Niewinności Baki byłem pewien, nie był potencjalnym kandydatem w następnych linczach. Za siebie - wiadomo. Z Jagiem trochę zbłądziłem, ale nie miałem tamtego dnia czasu.

Mafia w gruncie rzeczy nie wygrała jakoś szczególnie zdecydowanie. Prawda jest taka, że gdybym udało mi się przeżyć do końca, nie mówiąc już o Żurasie, miasto wygrałoby. Byłem pewien dwóch mafiozów, a nawet Boczka wyłapałoby się w takim układzie. Każdy, kto przeczytał cmentarz, musi to potwierdzić.
_________________
Kto wie, co zakręt bliski kryje.
 
 
Jan Pierwiastek


Posty: 55
Wysłany: 2013-03-26, 01:20   

Gdybym nie zjebal z glosem na Podpuche, to miasto mialoby duzo latwiej. Chlopina sie tak zakrecil, ze zaszkodzil zamiast pomoc.
 
 
Arnold Boczek


Posty: 171
Wysłany: 2013-03-26, 01:21   

Bardziej chodziło mi o to, że w momencie gdy detektyw nie żył, a księdza uważaliśmy za zmarłego, modliłeś się z dupy zamiast chronić siebie na wszelki wypadek albo chronić Vegę, którego uniewinnił detektyw.

Kruchota na pewno bym nie zostawił na długo gdyby go miasto nie zlinczowało. Ciebie w sumie odpaliliśmy dla świętego spokoju, chociaż twoja "żurasowatość" była grubymi nićmi szyta.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Komunikaty
Wiadomość:    

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 7