Wysłany: 2014-12-09, 11:33 Dlaczego głosowałem na Gandulfa
Na początku przepraszam za to opóźnienie... Odpowiadałem wczoraj przez pół godziny bodaj, ale oczywiście się zawiesiłem i cały misterny plan poszedł w pizdu. Nie chciało mi się próbować podchodzić drugi raz, więc dałem sobie spokój i stwierdziłem, że lepiej poczekać na teraz i napisać to na czym innym, bo ja, Samsung, lubię się zawieszać.
Ronald Reagan napisał/a:
Kurde, tak bardzo byłem zajęty pracom, że kompletnie zapomniałem o wysłaniu głosu.
IMO Dziwnym przypadkiem przypomniałeś sobie o linczu w niewiele mniej nawet niż pół godziny po linczu, podczas gdy przez cały dzień była o tym dyskusja. Kłamczuszek.
Ronald Reagan napisał/a:
Co do głosów
(2) Gandulf Teh Gray - Samsung Galaxy Ace, The Chwytak
Myślę, że jeden z tych dwóch zdecydowanie należy do mafii z naciskiem na Samsunga, którego posty są od początku zbyt neutralne.. Do tego oddali prosty głos z banalnym alibi per denerwujące posty.
Nie, przynajmniej nie w moim przypadku. :)
Po pierwsze jego posty mnie nie denerwują. Wręcz przeciwnie, czasami się nawet uśmiecham, czytając co on tam tworzy. Denerwuje mnie to, że niemal co drugi post jest niezwiązany z tematem, można pośmieszkować, ale przy okazji przydając się na coś miastu. Mówicie, że na początku najlepiej odlepić glony.
Gandulf Teh Gray napisał/a:
poprowadze was do zwyciestwa jak aragurn bobiczkówXD
typy moje na dzisiaj:
-d'arc
-amel bent
ale to takie szczaly troche, bo nikt sie nie wychyla i nikogo nie poznalem GŁĘBIEJ (XDDDDDDDDDDD)
Gandulf Teh Gray napisał/a:
Kazdy szanujoncy sie mag wie, ze Joanna d'Arc jest moniką olejnik tej edycji. CIEKAWE, CZY TEZ JEBIE CEBULO XD
To dla Was nie jest przykład ameby? Od tak podał sobie jeszcze przed mordem swoje typy, śmieszkując mocno. Na coś się to zdało? Przecież każdy mógłby sobie jebnąć posta "Hehehe, pan x jest mafiozo, mówie to jo wom. xDDD I jebie cebulom XDDD"
2. Takie śmieszkowanie to w sumie dobre alibi. Niby na początku kogoś denerwował, ale potem poszedł w zapomnienie. Ma tych postów trochę, ale niewiele z Was zwraca na niego uwagę. W dodatku trudno go sprowokować do czegokolwiek, bo "Jebiesz cebulom XDDDDDDDDDDDDDD".
3. Jak sam powiedziałem liczyłem po cichu na jakiś remis, co mogłoby pomóc miastu. Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że to tylko szkodzi. Nie wiem, dopóki mi ktoś wprost nie wytłumaczy czemu to idiotyczne, to nie zrozumiem. Ale czułem, że prócz mnie mogą na niego oddać głos ze 2-3 osoby, przeliczyłem się.
Na razie przeczytałem do tego posta, piszę podczas zajęć, więc poczytam Was za jakieś trzy godzinki, ciao.
Spoko, spoko Gandolf wkurwia. Tylko kto tego nie robi, przeczytaj jeszcze raz ten temat to większosc postów będzie o sraniu na klacie, a nie o grze. Wjedzie jeszcze trochę postów o amebach, regulaminie i o tym kim jest kurwa Lowrider. Nie kupuje tłumaczenia o wkurwianiu, to jest mega tanie skoro wkurwia przynajmniej 80% urządzając sobie do tego gorzkie żale - pozdro Milowicz.
Co do remisów, czemu szkodzi? Bo ludzie zaczynają isc po najmniejszej linii oporu. Tego ocaliła mafia, wsród tych na bank jest mafiozo. Wyłącza się kompletnie myslenie i zaczyna odstrzał, połowa ma w dupie posty i to co ktos pisze, liczy się tylko udział w linczu. Szczególnie chujowe to jest na początku gry gdy rządzi motłoch, a jak wiadomo demokracja to rządy idiotów.
Ace tłumaczysz się dla mnie głupio i na pewno będę miał to na uwadze.
Co do innych ciekaw mnie Amel Bent. Wybrałas sobie krąg podejrzanych i spoko. Widzę tu jednak za dużą asekuracyjnosc. Nikt z nich nie będzie dla Ciebie jakimkolwiek przeciwnikiem i wiesz o tym. Dla mnie to dosc bezpieczne zagranie i pójscie na łatwiznę.
Napisałem, że wkurwia. Tylko jak dla mnie nie jest w tym osamotniony. Inna kwestią jest, że taka kreacja jest ciekawym sposobem zwrócenia na siebie uwagi. Dla mnie to dobry sposób żeby złapać tych, którzy na poparcie swojego głosu nie mają nic innego poza kryterium "wkurwiania" i chcą się za tym schować. Wg mnie Samsung>Gandalf jeżeli chodzi o podejrzanych.
Że robi dużo szumu z którego nic nie wynika, ale jako, że jej tożsamość nie jest jakąś wielką tajemnicą i chociaż chłopak się stara, to na Olimp Mafii raczej się w najbliższym czasie nie wdrapie, więc jak przyjdzie na to czas, to przeanalizuję jego zachowanie w kontekście poprzednich edycji i zobaczę co i jak. Póki co mam ciekawsze rzeczy na oku, niech sobie gra.
Jednocześnie tę edycję chciałbym rozegrać pod egidą eliminowania tych, którzy nie są ogarami, ale nie są też głupi. Tych, którzy grają na hamulcu ręcznym. Przeglądam sobie posty w poszukiwaniu poparcia troszeczkę innej teorii, ale do tego potrzeba ze dwóch dni jeszcze, więc może rzucę taki pomysł:
Samsung ma już jakiśtam wianuszek zwolenników. Generalnie i jedzie na ręczynym (HEHE) i pasuje też do tej drugiej, sławnej już (bo przed chwilą o niej wspomniałem) nieujawnionej teorii Hołowczyca. Niezły trop.
W tym momencie rzucam drugi: kto chętny na Lawsforda?
do 18 macie czas Napisac cos co pokrywa sie z moimi wnioskami czym mozecie Sobie zaplusowac lub tez zblizyc sie do skonczenia w Komorze gazowej
ergo na razie Milcze i daje innym szanse Zauwazenia tego co ja Widze i potwierdzenia badz nie mysli Geniusza
potem pisze Posta i zobaczymy jak to bedzie Wygladalo
Krzysiek miał dobry zamiar, aby rozruszać kolejnego gracza po przez małą nagonkę na niego i mi się ten pomysł podoba.
Wpadł tutaj jakiś gościu z avatarem L z Death Note i sądzi, że będzie robił za Wielkiego Detektywa. Wymienił kilka nicków, które już się przewinęły w grze i sądził, że odkrył coś ciekawego.
Z treścią na siłę. Jak się dzisiaj nie odezwie, to w końcu poleci za nieaktywność i nie będzie tematu. Jak się odezwie - to nie będziecie na niego głosować bo ma DWA posty. Chuj, że na podstawie tego jednego można o nim powiedzieć więcej niż po siedmiu postach Dziewczyny Ratownika i Hefnera, czy dziesięciu Snape'a. Bo on nie zajebał MAFIJNEGO POSTU UWAGA LUDZIE MAFIA, tylko post mający pozorować bycie pożytecznym "no jakiś gościu sobie jest, mało pisze i pewnie poleci, ale w sumie coś się stara to nie bd na niego głosować ole". To już nie jest ta sama gra co pięć edycji temu, trzeba szukać nowej perspektywy xD
Krzysiek miał dobry zamiar, aby rozruszać kolejnego gracza po przez małą nagonkę na niego i mi się ten pomysł podoba.
Wpadł tutaj jakiś gościu z avatarem L z Death Note i sądzi, że będzie robił za Wielkiego Detektywa. Wymienił kilka nicków, które już się przewinęły w grze i sądził, że odkrył coś ciekawego.
eh no i Po co to piszesz przeciez to oczywiste
to wiadomo ale chcialem stworzyc Sztuczny tlum i opowiedziec sie po drugiej Stronie barykady
poczekac na jakas Reakcje taka jak np. unsera
a lawsforda i tak by to zmusilo do jakiejs reakcji (jesli nie ma zamiaru odpasc za pasywnosc np...)
teraz juz Dupa
czemu wlasnie te?
poniewaz przez cala edycje prawie nikt (a moze i nikt nie chce mi sie teraz wertowac) nie zabral glosu na temat tych postaci
no to Naprawmy do przeoczenie
co tam Sadzicie o tych panach
Unser to po niemiecku nasz. Kiedyś też zastosowałem podobny myk z nickiem, żeby wszystkich przekonać, że nie jestem w mafii. A byłem. Taki ze mnie szczwany lis.
Co do innych ciekaw mnie Amel Bent. Wybrałas sobie krąg podejrzanych i spoko. Widzę tu jednak za dużą asekuracyjnosc. Nikt z nich nie będzie dla Ciebie jakimkolwiek przeciwnikiem i wiesz o tym. Dla mnie to dosc bezpieczne zagranie i pójscie na łatwiznę.
Oczywiście, że to bezpieczne zagranie. Nie będę celowała w ogarów w drugim dniu, ponieważ to nie jest korzystne dla miasta.
Lawford napisał na razie jeden post. Dałbym mu trochę czasu, mogło go po prostu nie być.
Biedroń to cel nie na teraz, Unser nie wiem kim jest, a Rubina mam gdzieś tam dalej w kolejce.
Wysłany: 2014-12-09, 15:09 Odp. do Unsera nt. Gandulfa
Wayne Unser napisał/a:
Spoko, spoko Gandolf wkurwia. Tylko kto tego nie robi, przeczytaj jeszcze raz ten temat to większosc postów będzie o sraniu na klacie, a nie o grze. Wjedzie jeszcze trochę postów o amebach, regulaminie i o tym kim jest kurwa Lowrider. Nie kupuje tłumaczenia o wkurwianiu, to jest mega tanie skoro wkurwia przynajmniej 80% urządzając sobie do tego gorzkie żale - pozdro Milowicz.
Umiesz Ty czytać? Sam Gandalf mnie nie wkurwia, idiotyczne jest to, że pisze posty o dupie maryni, a na samym początku wybrał sobie na kogo głosuje, "bo tak XDDDDD".
Wayne Unser napisał/a:
Co do remisów, czemu szkodzi? Bo ludzie zaczynają isc po najmniejszej linii oporu. Tego ocaliła mafia, wsród tych na bank jest mafiozo. Wyłącza się kompletnie myslenie i zaczyna odstrzał, połowa ma w dupie posty i to co ktos pisze, liczy się tylko udział w linczu. Szczególnie chujowe to jest na początku gry gdy rządzi motłoch, a jak wiadomo demokracja to rządy idiotów.
No właśnie nie chodzi mi o to, by myśleć po najmniejszej linii oporu. Gdyby trafił się remis, to mafii najbardziej by zależało na obiciu tej osoby, która zremisowała. Ale mafia to cztery osoby, ja tu widzę więcej "grubych ryb", które by zdołały umiejętnie sprowokować mafioza. Wystarczyłoby, gdyby zobaczyć kto naprawdę chce ścięcia tej drugiej osoby, a kto po cichu by na nią zagłosował.
Jasne, że możemy przez tydzień się sobie przyglądać, a potem wyciągnąć wielkie działa. Pytanie brzmi po co marnować nasz czas?
Nie przez tydzień, tylko przez 2 lincze. I moim zdaniem to nie jest marnowanie czasu, bo jeśli, tak jak mi powiedziano, jest tu tak wysoki poziom, to dobrzy gracze rozpoznają, kto jest amebą i w tych 2 linczach właśnie rzeczone pierwotniaki odpadną. A to, kto z grona ameb odpada i ile głosów dostaje wiele nam by powiedziało. Wolę taki sposób gry niż napierdalanie na oślep.
Teodor Szacki napisał/a:
Mengele zrobił nagonkę na Maryję Pannę i kilka innych osób, za parę dni się okaże, czy wśród tych osób byli mafiozi, jeśli tak, to pewnie musieli się bronić głosowaniem na innych zagrożonych (w tym pewnie i na Maryję Pannę).
Jeśli byli tam mafiozi... A jeśli nie? Wtedy jesteśmy w czarnej dupie.
Joanna d'Arc napisał/a:
Po za tym jesteśmy tutaj nauczeni, że granie parami niczego dobrego nie wróży.
Przepraszamy, następnym razem przyjdziemy większą grupą.
Nie twierdzę, że Milowicz nie jest w mafii. Ale skoro ktoś wmawia mi, że za wcześnie na bicie Gandulfa, czy Mengele, bo to rzekomo ogarniacze, to ja odpowiadam, że za wcześnie na Milowicza. Tyle.
czemu wlasnie te?
poniewaz przez cala edycje prawie nikt (a moze i nikt nie chce mi sie teraz wertowac) nie zabral glosu na temat tych postaci
no to Naprawmy do przeoczenie
co tam Sadzicie o tych panach
A mnie do tej grupy nie dodasz?
O Biedroniu napiszę po linczu, reszcie się muszę dokładniej przyjrzeć.
Rick Rubin mi trochę śmierdzi przez głupie g1, podobnie jak Severus Snape, bo głosowanie na Hołowczyca lub Mengele w pierwszym dniu jest dziwnym ruchem. Jeszcze na dodatek fragment postu z wczoraj sprzed 17:
Cytat:
Waham się co do głosu, ale szczelam w jednego z idiotów, którzy widocznie przereinkarnowali z śmierdzącej skarpetkii.
też mi lekko zajeżdża, bo po co się tłumaczyć z głosu jeszcze przed jego oddaniem?
Cytat:
(2) Samsung Galaxy Ace - Michał Milowicz, Wielki Wizjoner
Milowicz i Wizjoner wezwani pod tablicę wytłumaczyli się ze swoich głosów i tłumaczenie Milowicza kupuję, bo też zastanawiałem się, czy z tego samego powodu nie zagłosować na Samsunga, ale postanowiłem na g1 wybrać kogoś, kogo w przypadku braku winy nie będzie mi specjalnie żal. Samsunga mimo wszystko byłoby żal, ale teraz dochodzi do tego jeszcze jego kiepskie g1, gdzie razem z Chwytakiem głosuje na Gandulfa. Kiepskie g1, bo głos w Gandulfa stosunkowo bezpieczny, a przy tym bardzo komfortowy. Z rozumowaniem* Chwytaka w tej edycji kompletnie się nie zgadzam, ale raczej może być czysty, a wina Samsunga już kompletnie by go oczyściła.
Amel Bent (bodajże ona) zaatakowała samozwańczego Wizjonera, Wizjoner też tłumaczył się ze swojego głosu na Samsunga i tłumaczył się gorzej od Milowicza, ale uważam, że gdyby Wizjoner był w mafii, to przyjąłby inny sposób obrony tego głosu, bo ta wygląda lekko komicznie. To g1, większość oddaje głosu z dupy, sporo pewnie nawet wiele się nie zastanawia, na kogo zagłosować, więc pewnie podobnie uczynił samozwańczy Wizjoner.
*Ostatnie rozumowanie to porównywanie Gandulfa do Franka Yale'a. Ktoś tam pisał, że Frankowi Yale'owi dałby wygrać, bo w dupie ma takie zwycięstwa. Ja nie i jak zobaczę kolejną odnogę Yale w tej edycji, to będę starał się doprowadzić do linczu na nim, ale na Boga, gdzie Gandulfowi do Franka Yale? Gandulf po pierwszych dwóch dniach napisał więcej postów niż Yale przez całą edycję, a że nie ociekają one intelektem to nie szkodzi, bo przypominam niektórym, że to dopiero początek rozgrywki i na fachowe analizy przyjdzie czas, niektórzy potrzebują trochę więcej czasu by się rozkręcić. Historyczny Frank Yale, to osoba, która unika jakiejkolwiek gry, ale nabija aktywność tak, byle przeżyć. Gandulf nawet nie stał obok niego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach