Rick Rubin mi trochę śmierdzi przez głupie g1, podobnie jak Severus Snape, bo głosowanie na Hołowczyca lub Mengele w pierwszym dniu jest dziwnym ruchem. Jeszcze na dodatek fragment postu z wczoraj sprzed 17:
Cytat:
Waham się co do głosu, ale szczelam w jednego z idiotów, którzy widocznie przereinkarnowali z śmierdzącej skarpetkii.
też mi lekko zajeżdża, bo po co się tłumaczyć z głosu jeszcze przed jego oddaniem?
Cytat:
(2) Samsung Galaxy Ace - Michał Milowicz, Wielki Wizjoner
Milowicz i Wizjoner wezwani pod tablicę wytłumaczyli się ze swoich głosów i tłumaczenie Milowicza kupuję, bo też zastanawiałem się, czy z tego samego powodu nie zagłosować na Samsunga, ale postanowiłem na g1 wybrać kogoś, kogo w przypadku braku winy nie będzie mi specjalnie żal. Samsunga mimo wszystko byłoby żal, ale teraz dochodzi do tego jeszcze jego kiepskie g1, gdzie razem z Chwytakiem głosuje na Gandulfa. Kiepskie g1, bo głos w Gandulfa stosunkowo bezpieczny, a przy tym bardzo komfortowy. Z rozumowaniem* Chwytaka w tej edycji kompletnie się nie zgadzam, ale raczej może być czysty, a wina Samsunga już kompletnie by go oczyściła.
Amel Bent (bodajże ona) zaatakowała samozwańczego Wizjonera, Wizjoner też tłumaczył się ze swojego głosu na Samsunga i tłumaczył się gorzej od Milowicza, ale uważam, że gdyby Wizjoner był w mafii, to przyjąłby inny sposób obrony tego głosu, bo ta wygląda lekko komicznie. To g1, większość oddaje głosu z dupy, sporo pewnie nawet wiele się nie zastanawia, na kogo zagłosować, więc pewnie podobnie uczynił samozwańczy Wizjoner.
*Ostatnie rozumowanie to porównywanie Gandulfa do Franka Yale'a. Ktoś tam pisał, że Frankowi Yale'owi dałby wygrać, bo w dupie ma takie zwycięstwa. Ja nie i jak zobaczę kolejną odnogę Yale w tej edycji, to będę starał się doprowadzić do linczu na nim, ale na Boga, gdzie Gandulfowi do Franka Yale? Gandulf po pierwszych dwóch dniach napisał więcej postów niż Yale przez całą edycję, a że nie ociekają one intelektem to nie szkodzi, bo przypominam niektórym, że to dopiero początek rozgrywki i na fachowe analizy przyjdzie czas, niektórzy potrzebują trochę więcej czasu by się rozkręcić. Historyczny Frank Yale, to osoba, która unika jakiejkolwiek gry, ale nabija aktywność tak, byle przeżyć. Gandulf nawet nie stał obok niego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach