Wareto było spróbować. Pirlo to jedyny gracz który naprawdę nam zagraża. Teraz mamy pewność, że następny mord nam się uda i się go pozbędziemy.. Inaczej dalej byśmy musieli strzelać.
Troszeczkę nie rozumiem Szwendacza, ma dobre wnioski ale ich nie popiera. Zaraz jak wskazuje miastu mnie, dodaje posta o kimś zupełnie innym. Sam to wszystko rozmywa...
A jak na razie wg planów. Jesli jutro uda nam się ubić Smitha lub Szwendacza a potem w mordzie Pirlo to jesteśmy w dobrej sytuacji. Chociaż pojutrze już muszę paść, ile można sie tak bronić ? xD
Spokojnie.
Mam nadzieję, że 1.Szwendacz, 2.mord na Pirlo, wtedy mamy nas dwóch, Smitha, Krejzolę i Lecter w grze. Leci więc prawdopodobnie Smith, bo Lecter i ja zajebiemy go naturalnie, Ty się podepniesz i wygrywamy. Choć trzeba mieć wtedy oczy otwarte, bo może będziemy mieli szczęście i miastowy rzuci jakieś błoto w miastowego i coś się wyklaruje. A gdyby się stworzył duet Smith-Krejzola to tym lepiej, bo Krejzola zagłosuje na Smitha by bronić własnej dupy.
Broń boże nie atakujemy siebie. Ty dla mnie jesteś głupim miastowym, który dodatkowo pierwszy podał w wątpliwość prawdziwość księdza, co wykorzystał Bolek licząc na 3 głosy minimum. Widzisz, że Szwendacz, Lecter i Smith grają "delikatnie", nie wychylają się, utrzymuj taką pozę, to moim zdaniem się uda. Przede wszystkim trzeba odprawić modły, żeby jakiemuś miastowego nie odjebało z dobrą analizą. :D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach