Anioł czeka na Guardiolę, bo chce i jego wysłuchać. Myślę, że do 16 powinien się pojawić. Ewentualnie gra na czas, bo wie, że ciebie nie będzie między 15, a 20. No ale zobaczymy.
No jestem. Czytam właśnie posty Gortiego i biorę się potem za odpisywanie. Poza tym nieźle się uśmiałem czytając, że Guardiola chowa się, bo się boi odpisać Gortiemu. :D Sorry, ale jakbyście nie zauważyli, to ja całą rozgrywkę piszę w przedziałach godzin koło 15 -22, bo muszę iść wcześniej spać, żeby się obudzić na 6. Nie każdy ma czas siedzieć po nocach. :/
To może po kolei będę odpisywał, bo to forum uwielbia wylogować w niewłaściwym momencie. ;x
Clint Eastwood napisał/a:
Nie ma wciąż mordu więc ja i Ash niewinni. Ostatni to na 99% Pep a na 1% Anioł.
A mnie serio nie było, więc mord wstawił się sam (ew. AS, bo napisał posta 8 minut po). :DD Obaj dobrze wiemy, że Lewkoń jest zasadniczy i nie wstawi mordu niezgodnie z harmonogramem, więc to, że byłeś wtedy na forum nie uniewinnia Cię ani o 1%, bo prawdopodobnie mafia (pewnie Semir, bo twój styl pisania to to nie jest, z resztą mój też nie) go napisała wcześniej, a Lewkoń chciał po prostu poczekać z jego zamieszczeniem.
Na razie nie masz co na to liczyć, bo Guardiola wylizuje spermę z Semira na mafijnym podforum, udając że go oczywiście nie ma. Wpadnie za pół godziny i napisze, że oczywiście tylko debil na Twoim miejscu nie zagłosowałby na Eastwooda. Mam nadzieję że mu jednak nie uwierzysz, spójrz na te arabskie rysy i nieczyste myśli.
Tylko debil nie zagłosuje w takiej sytuacji na Eaastwooda. xDDD
No, Panie, tylko na ciebie czekałem. Pytanie o moją tożsamość miało mnie tylko utwierdzić w przekonaniu, że to ty. Wiesz, tak na wszelki wypadek. W końcu nigdy nie wiadomo...
Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że głos powędrował w stronę Clinta. Win dla miasta gwarantowany. Dlaczego? Napiszę o tym oddzielny pościk.
Guardiola głosował jednak na Stilicia, a nie na Kajdana jak wcześniej błędnie pisałem, zatem nie ma tutaj podwójnego głosu. Panowie mafijni wpadli na ciekawą i często stosowaną strategię pt. upierdolimy mafiozę aby jeden z nas dostał w mieście pomnik. I tak się właśnie stało, Pep zagłosował na ostro zagrożonego Stilicia a potem z niesamowitą energią, wręcz furią wyskoczył do prowadzącego grę że on przecież głosował na Stilicia. Zwróćmy uwagę że 2 minuty po ogłoszeniu wyników Guardiola wyskoczył jak diabeł z pudełka. 2 minuty to wystarczająco dużo czasu aby zrozumieć, że oto pojawiła się ogromna szansa na oczyszczenie swojego brudnego wizerunku, skażonego aferą dopingową. Cwany Pep wiedział, że tak czy siak Lewkoń się zreflektuje i poprawi wyniki a jego milczenie działałoby na niekorzyść. Dlatego pif paf, i o to mamy 'genialną' zagrywkę Pepa. Szkopuł w tym, że ja to pięknie rozwikłałem.
Co ty gadasz? :D No głosowałem właśnie na Stilicia, a nie na Kajdana, a rzekomo jesteś niewinny i przeglądasz rozgrywkę bardzo dokładnie. Miastowi muszą analizować szczegół po szczególe, co się dzieje, kiedy się dzieje i po co się dzieje, bo nie mają żadnych informacji poza tym, że sami są niewinni. A ty nie zauważyłeś takiego "szczegółu", że jednak nie głosowałem na Kajdana, choć po tym głosowaniu każdy o tym trąbił przez następną stronę. :D No ale cóż, jesteś w mafii, więc wszystko wiesz, a właśnie poleciał twój kolega, więc miałeś ciekawsze rzeczy do roboty,żeby ogarniać, na kogo faktycznie zagłosował Guardiola. Na podobnej pierdole wpadł kiedyś Skwer. xD Poza tym no głosowałem na Stilicia, tak jak Ash, Korea, Kajdan. :( Za to ty zagłosowałeś na Kajdana, który był głównym kontrkandydatem Stilicia. Jakoś dziwne to by było, żeby nikt z mafii nie próbował go bronić, szczególnie, kiedy można się tłumaczyć dublem głosu.
Ok, sorry nie zauważyłem, a chciałem jeszcze pojątrzyć. ;pCzyli nareszcie miasto wygrało edycję (tym razem wydaje mi się, że jesteś niewinny). :) Nie mogę się doczekać cmentarza i podforum mafii. ;p
Ale tym razem nie było myśliwego. ;p Na początku myślałem, że grasz Jacksonem, ale potem się zreflektowałem, że jednak nie. ;d
No nic, to jak głosy już rozdane, to teraz Lewkoń kończy wcześniej? Czy jak?
Wydaje mi się, że Clint jeszcze nie wysłał głosu. Poza tym, mamy czas do 21:30 chyba. Myślę, że werdykt zapadnie o tej właśnie porze, a nie wcześniej. Tym lepiej dla mnie, bo chcę popatrzeć jeszcze na waszą przyszłą kłótnię.
Ja posłałem głos już dawno. Wy róbcie, co chcecie. Pod wieczór powinna tu być zacięta dyskusja, bo z tego, co Clint mówił, wróci ok. 20. Wątpię, żeby mnie przekonał do swych racji, ale po prostu miło będzie popatrzeć. xD
Dalej, tak jak wcześniej pisałem, Guardiola to nie nowicjusz. Grał już z nami wiele razy i za każdym razem był graczem miernym. Wiecie, to taki typ gracza, który gdyby przenieść standardy gry na podwórkową piłkę byłby zawsze wybierany na bramkarza. Szczyt marzeń to 'grasz, kurwa, na obronie, Red'. Grał fatalnie, męczył miasto swoimi błyskotliwymi wypowiedziami, nic mu się nie udawało i zawsze był mieszkańcem. Co mamy w tej edycji? Red wskoczył nagle na wyższy poziom, stał się Blue. Nagle jego posty stały się bardziej wyrachowane, pojawiło się o wiele mniej wpadek. Ta odmiana bije po oczach niczym promienie słoneczne. Ja nie wierzę w przypadki i cuda. Po prostu Red dostał rolę mafiozy i stąd ta jego przemiana.
Grałem z trochę w Mafię z Redalionem. Mimo, że nie jestem dobry w wychwytywaniu zmiany stylu gry (nawet nie biorę tego pod uwagę, bo każdy może przecież się zmienić. Zmiana taktyki/stylu nie oznacza od razu bycia winnym.), to nie zauważyłem u Redaliona widocznych zmian. Zresztą jak wcześniej już wspominałem, inne styl nie oznacza bycia winnym. Powyższy post oraz zawarty w nim argument znaczą dla mnie tyle, co nic. Chciałbym jeszcze nadmienić, że nie jest on takim miernym graczem. W moich oczach gra dobrze, a nawet bardzo dobrze.
Clint napisał/a:
2 minuty to wystarczająco dużo czasu aby zrozumieć, że oto pojawiła się ogromna szansa na oczyszczenie swojego brudnego wizerunku, skażonego aferą dopingową. Cwany Pep wiedział, że tak czy siak Lewkoń się zreflektuje i poprawi wyniki a jego milczenie działałoby na niekorzyść. Dlatego pif paf, i o to mamy 'genialną' zagrywkę Pepa. Szkopuł w tym, że ja to pięknie rozwikłałem.
Wypowiedź będąca jedną wielką nadinterpretacją. Pisałem wcześniej, że stronię od niej, bo jest zgubna, o czym już nieraz się przekonałem. Wolę twarde i solidne dowody niż same domysły.
Clint napisał/a:
Nie zapominaj też o argumencie z 'Ale' użytym w opisie mordu. To kolejna poszlaka, bardzo mała, wręcz tylko numer buta pozostawiony na bagnistym terenie Mandżurii, ale jednak poszlaka. Te wszystkie przesłanki każą mi upatrywać ostatniego skurwiela w osobie Pepa Guardioli a nie Ciebie, Aniele Stróż.
Tego już nie skomentuję, bo to dla mnie lekki absurd. "Ale" mogło być specjalnie użyte przez mafię, aby taki ktoś jak ty mógł to wykorzystać. Tyle na ten temat.
Jak już wspominałem wcześniej, głos poszedł na Eastwooda. Jeśli nadal twierdzisz, że grubo się mylę, to mi to udowodnij. Całe to przekonywanie mnie jest w sumie zrozumiałe, bo już wcześniej deklarowałem, że chcę, abyś zawisł, jednak argumenty, których używał są naprawdę naciągane. Na takie coś, to ja nie pójdę. Na pewno nie na tym etapie.
Ok, to nie będę się produkował, bo mi się nie chce, odpocznę sobie po pracy z rana zamiast tego. xD Może Lewkoń wpadnie i wcześniej zakończy, bo mnie kurewsko ciekawi, co tam kminili ludzie na cmentarzu i co tam mafia natworzyła na podforum. ;p
Lewkoń, jest jakaś szansa na szybsze wyniki linczu? ;o
"których używałEŚ"
Ponadto, każdy normalnie myślący człowiek nie próbowałby mi niejako "przedstawiać" Reda. Po tym, jak niemalże rozkazałem mu rozgryźć mą tożsamość, każdy, kto umie czytać ze zrozumieniem, powinien wyciągnąć z tego wniosek, że się znamy i trochę ze sobą edycji przegraliśmy. Próba wyrobienia zdania na jego temat w mojej głowie skazana została właśnie na porażkę.
Sam chciałem to skomentować na górze, co on powypisywał. ;o Poza tym Gorti jest miernym graczem, który kiedy gra w mieście ogranicza się do pisania historyjek, paru małych wniosków na rozgrywkę i robienia piątego koła u wozu, którego i tak nikt nie słucha. Tym razem jednak był wyjątkowo buńczuczny, napisał mnóstwo postów (tak jak wtedy, gdy grał Mieszkiem - był wtedy w mafii ;o) i spędził 4 godziny na ochrzanianiu mnie jakimiś bzdurnymi tezami, bo poczuł, ze znów wygra jako mafiozo i nagle wiedział jak na niego zaskakująco dużo. Poza tym kłamie z moja słabą grą, bo jako Czubówna nie popełniłem żadnego błędu, też pisałem mało postów, ale konkretne i wyczerpujące (zawsze tak gram ;p ) i też byłem niewinny. Kłamstwa mu tym razem wyszły bokiem ;p
Kurwa Anioł co Ty odpierdalasz za przeproszeniem? Przecież nawet nie uargumentowałeś dlaczego zagłosujesz na mnie, a nie na Pepa. Bo co, bo znasz Reda? Co to jest za argument? I ta gadka 'ja już zagłosowałem, róbcie co chcecie'. Bardzo fajnie, bardzo fajnie. Ja wysnułem masę argumentów przeciwko Guardioli a on wobec mnie żadnych, bo trudno by za takowe uznać to, że pisałem historyjki.
Została godzina i czekam na jakieś argumenty... Nie róbmy sobie jaj, to jest ostateczny moment. Jako Sknerus McKwacz byłem w identycznej sytuacji i tam Dunkel, choć jest zjebem i mnie nie cierpi, potrafił wysłuchać moich argumentów i zagłosować na tego trzeciego. A tutaj to normalnie jakieś żarty.
Anioł - skąd mam wiedzieć ile grałeś wcześniej edycji i czy znasz Reda lepiej niż ja. Napisałem że jest to mierny gracz, bo jest mierny, nie tylko ja tak uważam. W dotychczasowych edycjach niczym się nie wyróżnił i to wypunktowałem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach