width="100%" style="height:100%;" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" border="1"> Wysłany: 2013-04-26, 23:33   

Szybkie spojrzenie na listę pozostałych przy życiu graczy i co mamy: Leon, Duderino, Zerg, Nikt, Dżej - tu jest ostatni. Mogę głosować na kogokolwiek, ale skłaniam się ku dżejowi. Nawet nie że akurat jego najbardziej podejrzewam (bo chyba Duderino najbardziej), ale to taki karny kutas za chujową grę i durne posty. Jutro będę popołudniu dopiero, więc głos wysyłam za max. 10 minut.
 
 
Sarah Walker


Posty: 134
Wysłany: 2013-04-26, 23:36   

Przecież wszystko dziś rozpisałem:
1) Uważam, że mafia musiała spróbować jakoś skorzystać na tym, że Iker bardzo szybko wyleci. Była mocno naciągana teoria z "wybielającym" głosem Ikera na sprawdzonego Knoxa, był pomysł z Ikerem dublującym głos nieżyjącej Czubówny, jest wreszcie bodaj najprostsza opcja z mafiozą linczującym kolegę. W świetle tego, co się działo w dalszej części rozgrywki, znacznie więcej wskazuje na Leona niż Zerga.

2) Prześledź stosunek Leona do Kolonki. Przecież to jest jakiś absurd:
- Gdy padał Hans, Kennedy zagłosował na Kolonkę. Rzekomo utwierdził go w tym ostatecznie Hans, sugerując posiadanie roli detektywa. Co ciekawe, już po linczu Kennedy sam wyśmiał pomysł Klossa z pierwszymi literami akapitów.
- Mamy kolejny dzień i wiele osób w mieście rozważa teorię "Kimi/Kolonko - tu musi być mafioza". Naturalnym wydawałoby się, że mając do wyboru tę dwójkę, Leon wskaże Kolonkę, bo przecież podejrzewał go już wczoraj. Dziwnym trafem uderza jednak w Kimiego.
- Kończy się dzień, w którym zlinczowano Kimiego. Jest godzina 23:45 i Leon Kennedy pisze, że teraz trzeba ubić Kolonkę, inne warianty uważa za niewarte dyskusji. To akurat była święta racja. Sęk w tym, że niespełna dwie godziny później jest już wielkim przyjacielem Mariusza, a ten napisał w tym czasie JEDEN post, w którym przedstawił się jako Egze. Kennedy, bazując jedynie na założeniu, że Kolonko to Egze, zmienił diametralnie stosunek do niego. Kolonko przeistoczył się z głównego podejrzanego w męża zaufania. To jest normalne dla Ciebie? I to w sytuacji, kiedy nie wszyscy dawali wiarę, że Kolonko to rzeczywiście Egze. Chociażby Ty z Justinem w to wątpiliście.
- Idziemy dalej, gdzie jest jeszcze śmieszniej. Marta Sajno ujawnia się jako Egze. Na zdrowy rozum, po co Sajno miałaby w tym momencie kłamać na ten temat, choćby sama była winna? Nie miałoby to żadnego sensu. Normalnym wydaje się, że Kennedy, skoro oczyścił Kolonkę na założeniu, że to Egze, teraz powinien powrócić do jego kandydatury ze zdwojoną zajadłością. Tak się jednak nie dzieje. Kennedy się miota, rozważa różne kandydatury. I tu hit - jaka jest jego ostateczna decyzja?
- Ostateczną decyzją jest Panna Nikt. Dziwnym trafem główny kontrkandydat Kolonki.

To wszystko tworzy logiczną i spójną całość. Moim zdaniem, było po prostu tak, że po linczu Kimiego, wtedy kwadrans przed północą, Kennedy myślał, że teraz ubije Kolonkę i dogra edycję w wielkim stylu, jako "lider miasta", a na koniec zaśmieje się wszystkim w twarz. W międzyczasie, jeśli dobrze pamiętam, napisałem jednak post, w którym postulowałem, żeby po ubiciu Kolonki sprawdzić dwójkę Zerg/Kennedy. Być może Leon przestraszył się, że miasto może za tym pójść, a może po prostu zrozumiał, że prędzej czy później ktoś i tak będzie chciał sprawdzić linczujących Ikera. I stąd zmiana planów i pomysł możliwie najdłuższego trzymania Kolonki przy życiu. Mogło się to udać tym bardziej, że kilku miastowych, z kompletnie niejasnych dla mnie powodów, też zaczęło się wahać odnośnie Kolonki, a tępawy DżejDżej zachowuje się jak piesek Leona. No i stąd to śmieszne odwracanie statusu Mariusza "Egzego" Kolonki.

Zastanawia mnie tylko jedno i chwilę się nad tym głowiłem, bo jest to jednak, muszę przyznać, aspekt przemawiający przeciwko mojej zajebistej teorii. Mianowicie: Głosu Zerga na Kolonkę nie można było być pewnym, pozostałe wskazania poprzedzone były chyba deklaracjami. Dlaczego Kolonko nie uderzył w Pannę Nikt, próbując doprowadzić do remisu, co dałoby mu kolejny dzień. Ja wytłumaczyłem to sobie tak, że Kennedy i Kolonko postawili wszystko na jedną kartę, bo jeden dzień życia Kolonki nie dałby im nic. Wspólnymi głosami na Pannę Nikt tylko daliby mi do ręki ostateczny argument. A gdyby tak Panna Nikt padła przy głosie Kolonki na Justina? Już sprawy biorą inny, korzystniejszy dla nich, obrót. Może liczyli, że Zerg też da na Pannę Nikt, nie wiem. Innego wyjścia nie widzę. To wytłumaczenie jest już trochę bardziej naciągane, ale również logiczne.

Raz jeszcze rozpisałem to wszystko teraz, bo jutro z rana wybijam i prawdopodobnie będę dopiero o 21, coby przyjąć Wasze gratulacje. Jeśli jakimś cudem Leon Kennedy będzie niewinny, oddaję się do dyspozycji miasta, a alternatywne rozwiązania wskaże ewentualnie w testamencie.

Tak więc jutro uderzamy w Leona, a CIA mocno dystansuje papierowego Poirota z jego przestarzałymi metodami.
 
 
Marta Sajno


Posty: 49
Wysłany: 2013-04-26, 23:39   

Ok, czyli jednak Sarah Walker xD
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Komunikaty
Wiadomość:    

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 6