†     †     †     M  A  F  I  A     †     †     † Strona Główna † † † M A F I A † † †
† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Chevaleone
2013-03-12, 23:45
Rozgrywka
Autor Wiadomość
Arnold Boczek


Posty: 171
Wysłany: 2013-03-26, 01:22   

A no i jeśli w temacie z avatarami dajesz za każdym razem avatar w taki sam sposób, to nie możesz nikogo już później mylić swoją tożsamością Sidor :>
 
 
Jan Pierwiastek


Posty: 55
Wysłany: 2013-03-26, 02:12   

Smugę jako Sidora podejrzewałem też niemal od początku, a gdy przejrzałem sobie poprzednia mafie to bylem niemal pewien. Nawet sam nick Cie czesciowo zdradzil.
 
 
Jan Smuga


Posty: 97
Wysłany: 2013-03-26, 02:20   

To generalnie zabawna sprawa jest, bo ja wcale nie miałem jakiegoś specjalnego planu, żeby podać się Żurasa. Dla jaj podpisałem tak tamtą analizę, napisaną na kolanie swoją drogą. I, prawdę mówiąc, nie sądziłem, aby ktokolwiek miał to łyknąć. Zresztą nie miałem ku temu wielkich możliwości, bo w sumie, nie licząc jednej wspólnej gry w mafii na IFQ, nie znam Żurasa i stylu jego wypowiedzi.

A tymczasem w mieście zaczęły się rozważania, w czym przodował chyba Stork. To też jest zabawne, bo pamiętam, że kiedyś była na IFQ rozgrywka, w której nie grałem, a Żuras podał się za kogoś z PF, i Stork myślał, że to ja. Coś takiego kojarzę.

Kiedy Zelig zapytał mnie o tamtą archiwalną rozgrywkę, próbowałem nawet znaleźć ją w necie, ale nie mogłem jej namierzyć, więc palnąłem o jedynej rozgrywce Żurasa jaką kojarzyłem. Tej z barmanem.

Na koniec sprostuję jeszcze jedną informację, którą namierzyłem, przeglądając Forum Mafii. Graliśmy razem tylko jedną edycję, Egze, nie licząc poprzedniej rozgrywki PF. Ty byłeś Chinaskim, ja Dawsonem, do końca byłeś przekonany o mojej niewinności, podczas gdy byłem w mafii.
_________________
Kto wie, co zakręt bliski kryje.
 
 
Pandymir Więc


Posty: 18
Wysłany: 2013-03-26, 09:32   

Chevaleone napisał/a:
zwłaszcza dziwiło mnie to w przypadku Tracza, który na wstępie napisał na forum mafii, że to jego pierwsza edycja(brak konsultacji na forum mafii, zapoznawał się z grą chyba też całkowicie na własną rękę

No, jest w tym trochę racji. wcześniej przeglądałem tylko poprzednie edycje, ale wiadomo, że inaczej jest jak się czyta a inaczej gdy jest się samemu uczestnikiem. Od razu mnie zaskoczyło, że dostałem rolę w mafii, grałem pierwszy raz więc nie wiedziałem jak się zachować. rzeczywiście powinienem bardziej poznać rozgrywkę, ale pomyślałem, że każdy mimo wszystko gra na swój rachunek. To był błąd, w mafii potrzebna jest właśnie kooperacja i powinienem bardziej popytać. Ale zrzucam to na karb swojego debiutu, trzeba samemu zagrać. Zresztą, chyba kluczowe dla mojego linczu było niepotrzebne zaatakowanie Szwendacza (z perspektywy gry lepiej widać, że wtedy licz chciał rozeznać sytuację ale skąd jako debiutant mogłem to wiedzieć?). Tę najdłuższą 'analizę', którą napisałem tuż po drugim linczu miałem wysłać od razu (jest do sprawdzenia na podforum mafii), ale niepotrzebnie czekałem na reakcje miasta i wkleiłem ją dopiero po południu następnego. Wtedy większość deklarowała już na mnie głos, a uwierzcie, że akurat tamtego dnia (mimo, że sobota) nie mogłem odpisać wcześniej niż przed 15. A sądzę, że gdybym wrzucił analizę od razu to jednak żyłbym dalej może nawet przez kilka dni. Obrona rzeczywiście była słaba, już nawet nie pamiętam jej dokładnie, ale raz, że pisałem ją szybko (z ww. powodu więc mogła mieć znaczące braki) a dwa to mafia i tak chciała już wykorzystać śmierć Pandymira do dalszej rozgrywki :) Teraz wiem, że zacząłem słabo, to całe ujadanie i niezbyt przemyślane posty w pierwszym dniu (+niefortunne 1. głosowanie) ściągęły na mnie niepotrzebnie uwagę.

A słabą aktywność po śmierci mogę tłumaczyć tym, że nie chciałem niczego zepsuć. Dość, że zadawałem głupie pytania o zasady rozgrywki, które dla takich 'ogarów'jak Wy to oczywistość. Zwłaszcza po grze, gdzie popełniłem kilka podstatwowych i ważnych błędów nie chciałem narzucać czegoś mafii i przez to sugerować jakiegoś niepotrzebnego ruchu. Nie byłem już tak przekonany do swoich przemyślań, chyba już wtedy gra tego mnie nauczyła, że nic tutaj nie jest oczywiste. Sami zresztą przyznajecie, że obecna edycja była mocno zaplątana i pełna dziwnych zagrań :)

Gratuluję reszcie mafii zwycięstwa, dobra robota chłopaki :) a wszystkim dziękuję za grę, także Lewkoniowi za prowadzenie rozgrywki i zadbanie o różne szczegóły. Dla mnie była to bardzo dobra zabawa (mimo szybkiego linczu), niejednokrotnie śmialem się jak głupi do monitora z typów jakie wysuwało miasto.
 
 
Jan Pierwiastek


Posty: 55
Wysłany: 2013-03-26, 09:33   

Teraz dopiero przeczytalem opis ostatniego mordu. W jednym z dialogow Frankie Yale wykazal sie swoa najwieksza aktywnoscia w czasie tej gry :DD Patola.
 
 
Arnold Boczek


Posty: 171
Wysłany: 2013-03-26, 09:40   

Pandymir Więc napisał/a:
w mafii potrzebna jest właśnie kooperacja i powinienem bardziej popytać.


a z tym to ja bym dyskutował. Szczególnie w momencie kiedy większość wyjadaczy gra kolejną już edycję. Puszczenie mafiozów samopas wcale nie jest głupim pomysłem, bo wtedy trudniej jest ich ze sobą skojarzyć :D
 
 
Pandymir Więc


Posty: 18
Wysłany: 2013-03-26, 10:29   

Arnold Boczek napisał/a:
Pandymir Więc napisał/a:
w mafii potrzebna jest właśnie kooperacja i powinienem bardziej popytać.


a z tym to ja bym dyskutował. Szczególnie w momencie kiedy większość wyjadaczy gra kolejną już edycję. Puszczenie mafiozów samopas wcale nie jest głupim pomysłem, bo wtedy trudniej jest ich ze sobą skojarzyć :D
To zależy chyba od składu mafii. U nas było conajmniej dwóch słabszych graczy, a poprzednie edycje Mieszka/Gortiego też raczej nie napawały optymizmem ;) sam musiałeś go kilkukrotnie temperować za to co wyprawiał w mieście. Ale teraz Mieszko zagrał bardzo dobrze, chwała mu za to.
 
 
Ludwik Kruchot


Posty: 10
Wysłany: 2013-03-26, 11:09   

Najprawdopodobniej dopiero jutro znajdę czas na większe podsumowanie gry, ale póki co wrzucam fragmenty mojego pierwszego posta na cmentarzu, dzień po mojej śmierci:

Cytat:
Co do obecnej edycji, to zgodnie z moim testamentem - niestety nie bardzo miałem w 1 tygodniu gry czas, aby się odpowiednio zaangażować, więc trudno mi teraz o jakiekolwiek twarde typy. Od 5 strony gry przeczytałem może z 30% postów - w niektóre wczytuję się na wyrywki, więc nie opieram się na żadnych sieciach powiązań, jakichkolwiek implikacjach, logicznych dedukcjach. Raczej "na węch" + wybitnie śmierdzące układy.

Na luźno więc mogę rzucić, że:

- jeżeli Jezus Chytrus jest winny, to odjebię sobie rękę i wyślę pocztą do organizatora

- moje typy: Mieszko I (9/10), Arnold Boczek (6/10, a 10/10 jeśli w mafii jest Mieszko lub Pan Młody) + dwójka z grona: Ezra Bloomstein, Jan Smuga, Leonard Zelig, Murray Gray


Jak wspomniałem dalej, Yale'a w ogóle nie brałem pod uwagę w swoich rozważaniach. Mieszko i Boczek trafieni bodaj 3 dnia gry. I jeszcze mój post z mafijnego typera, którego wygrałem (każdy miał do zagospodarowania 40 jednostek, żyło wtedy 4 mafiozów):

Cytat:
30 - Mieszko I
10 - Arnold Boczeg


;)))

Pomimo powyższego podobała mi się gra obu powyższych i od pewnego momentu kibicowałem im, aby dowieźli wygraną do końca. Nie rozumiałem zupełnie, dlaczego są poza podejrzeniem miasta, ale ... póki co nie mam czasu na większą wylewność.

Ahoj,
Żuras.
 
 
Zdzich Podpucha


Posty: 82
Wysłany: 2013-03-26, 11:54   

Arnold Boczek napisał/a:

Podpucha pisze słusznie, że wszystkie tropy wskazują na Boczka, a kwestią sporną jest tylko to czy jest w mafii z Zeligem czy z Nocnym Szwendaczem czy z kimkolwiek innym. Po czym nie następuje atak na mnie, tylko rozkminianie kogo lepiej zajebać Zeliga czy Nocnego. No jaja.

Ja tylko się odniosę do tego,ze gdyby to ode mnie zależało, to zajebałbym właśnie Ciebie Boczek, ale miasto było już tak nabuzowane na 2 Zelig/Nocny, a ja musiałem wyjść chwilę przed 21, że nie miałem czasu już przekonywać na Boczka ani nic kombinować, świtał mi tylko 1 cel - powstrzymać miasto przed zajebaniem Zeliga, bo ten jest na bank niewinny, a Licza pewien nie byłem.

Szkoda, bo ogólnie ciulowo mi szło w tej edycji, ale wiele się nie spodziewałem, mając średnio godzinę - dwie na mafię dziennie. No i w pewnym momencie, kiedy w weekend nie miałem dostępu do neta, wracam patrzę a tu mega nakurw na mnie .:DDD Jedyne co mi świtało to się bronić, swoich podejrzanych nie byłem pewien, tylko Kilera gdzieś tak na 80%, ale że miasto miałoby w dupie jakieś pierdzenie ten winny, ten może w sumie też blabla (widać to było na przykładzie testamentu Kilera, który chyba każdy miał W DUPIE, a niesłusznie), to postanowiłem jechać w ten wał i postawić nawet głowę. Szczerze, to chciałem, żeby mnie zajebano, bo wiedziałem, że problemy z czasem będę miał olbrzymie, ledwo wyciągałem czas na przeczytanie postów, a potem pisałem, byleby coś pisać. Wczoraj maiłem wreszcie czas, o się ogarnąłem, poświęciłem te 4-5 godzinek na przeczytanie wszystkiego i trochę popisałem. :]

Gray: po akcji, którą zajebałeś, nie powinieneś mieć w ogóle prawo oceniać mojej gry :DD (spoko partia byłą, nie? ;) Szkoda, że daliśmy dupy :/ ) I zjebałem tylko 1 rozgrywkę z 5 na forum h3, gdzie źle wybrałem z 2 graczy (pomijając, że miasto do tego momentu grało tak chujowo, że ten błąd wam się należał, ale mieliście sobie na kogo zrzucić porażkę :]) niby jakie 2, czegoś nie pamiętam?
Ami: myślałem, na początku, że grasz Vegą, ale jak przeczytałem potem jeszcze raz pierwsze strony, ty i Daffodil byliście aż za łatwi do złapania. Co ty masz z tym "poczekajmy trochę, potem dopiero wysnuwajmy teorię", zawsze to piszesz. :D No i akurat ty po akcji, w której będąc detem, podałeś się za OC, żeby ustawić remis i miasto Cię zajebało i przegrało, nie powinieneś oceniać niczyjej gry. :)

BTW: Przepraszam Kilera, Zeliga, Smugę, Bakę za takie mocne oskarżenia, ale przyjąłem taką stylizację (Zdzich Podpucha to znany internetowy troll, który wygłasza swoje teorie ze 100% pewnością i atakuje innych bez opamiętania. Jak już tak zacząłem, to tak chciałem dokończyć. Choć ta kreacja akurat zaszkodziła miastu, podobnie jak np. twoja Sidor w poprzedniej rozgrywce :)) ) Nie gniewacie się? :)
 
 
Zdzich Podpucha


Posty: 82
Wysłany: 2013-03-26, 11:55   

Edit: chodziło mi oczywiście o Sashę Grey, Farciarza, nie Graya. :)
 
 
Zdzich Podpucha


Posty: 82
Wysłany: 2013-03-26, 12:00   

I kurczę, że Yale lub Mieszko są w mafii, to zacząłem podejrzewać, jak padali sami niewinni z grona Lonerider/Murray itd., bo zwyczajnie coś nie pasowało z głosami. Ale nie potrafiłem stwierdzić, który na pewno, więc to olałem, bo nie chciałem popełnić błędu, z resztą chyba całe miasto tak zrobiło. Jakbyśmy się wtedy rzucili na nich z pomysłem 1 z nich jest w mafii, to może byśmy to wygrali, bo w mafii byli obaj. :)
 
 
Chevaleone
Administrator


Posty: 444
Wysłany: 2013-03-26, 14:56   

Tracz, to nie był zarzut w twoją stronę, trudno stawiać takie wymagania debiutantowi. Bardziej się dziwię reszcie mafii, bo przecież Tracz mógł zwyczajnie wsypać resztę w jakiś sposób, na przykład broniąc innych mafiozów(nie sugeruję, że akurat Tracz by coś takiego zrobił, ale nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać po kimś, kto gra pierwszy raz).
_________________
That is one George Fowler lying there.

:arrow: 2007-10-07, 13:00:52.

Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.

Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".


:ostrzeg: Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.

:ostrzeg: Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.

:ostrzeg: W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.

Played it straight through to the end.
 
 
Chevaleone
Administrator


Posty: 444
Wysłany: 2013-03-28, 00:29   

:teczka: TESTAMENTY:

:lupa: 2013-03-13, 15:42
Zdzich Podpucha napisał/a:
Tu Red (na heroes3.eu znany jako Redalion). Nie miałem roli.



:lupa: 2013-03-14, 18:21
Jan Smuga napisał/a:
Tu Sidor. Byłem księdzem. Przede wszystkim myślcie. Nie podejmujcie zbyt pochopnych ruchów, patrzcie na rozgrywkę jako całość, kierujcie się rozumem, a nie żadnymi przeczuciami. Pozdrawiam i życzę powodzenia, aczkolwiek może być ciężko, bo regulamin promuje jednak mafię.



:lupa: 2013-03-14, 19:22
Nocny Szwendacz napisał/a:
Gratulacje, towarzysze. Celtic Gannicus w swoich dwóch postach tak śmierdzi mafią, a mimo to poleciałem ja. No jaja.

bez roli



:lupa: 2013-03-14, 22:01
Leonard Zelig napisał/a:
tomus88888888
bezrolny



:lupa: 2013-03-14, 22:07
Jorguś Kiler napisał/a:
Zajebcie Rzymianina :)



:lupa: 2013-03-15, 20:01
Nocny Szwendacz napisał/a:
Хаос, хаос! Bloomstein, глупый еврей, меня раздражают. Поттер дурак или моб. Кто голосовал за меня это баран.Око за око, зуб за зуб, товарищи. У меня не было роли. нефелиум



:lupa: 2013-03-15, 20:04
Ezra Bloomstein napisał/a:
Czuję, że leśne głupki albo z jednej albo z drugiej strony mnie ubiją. Ciężko coś napisać na ten moment. Pomijając tropy z linczem Celtica, to w oczy rzuca się współpraca Nocnego i Draco. Ten pierwszy wyjaśnia na czym polega "śmierdzenie mafią" po czym Draco dopasowuje do tego moje posty. Następnie Nocny ni z gruchy, ni z pietruchy idzie tropem Draco i jasno stwierdza, że jestem w mafii. Coś tu śmierdzi i to bardzo. Dodatkowo instynktownie wskazuję żydowskim palcem na Jana Pierwiastka.



:lupa: 2013-03-15, 21:10
Sasha Grey napisał/a:
gdybym zginął proszę przekazać innym, że byłem detektywem. Moja intuicja mnie nie pomyliła i w pierwszej turze trawiłem winnego Pandymira (oby nie był opryszkiem) Wśród pozostałych podejrznanych jest HP i Pan Młody. HP powinien paść w 2 linczu. Pan Młody dał się złapać na szczególe. Napisał, coś a'la żegnam Rzymanina. Każdy na tym miejscu cieszy się, że to nie on zginął. A ten tupek jakby jeszcze chciał przed śmiercią powiedzieć coś swojej ofiarze. Zbytnio się wczułeś w bycie mafii. Tyle mam do powiedzenia :) Mały Farciarz. Ci którzy mnie znają wiedzą, że mogą mi ufać :)



:lupa: 2013-03-15, 21:10
Draco Malfoy napisał/a:
lowrider. byłem barmanem.



:lupa: 2013-03-15, 21:47
Jorguś Kiler napisał/a:
Musicie sprawdzić Kruchot i Mieszko. Przyjrzyjcie się też tym, którzy na mnie zagłosowali.



:lupa: 2013-03-16, 15:14
Nocny Szwendacz napisał/a:
bez roli



:lupa: 2013-03-16, 17:31
Ludwik Kruchot napisał/a:
1. niewinny
2. bezrolny
3. rolni - jeśli jeszcze tego nie zrobiliście - wyślijcie w tej chwili PM do MG z testamentem informując o roli i dotychczasowych czynnościach (aktualizujcie testament każdego dnia)



:lupa: 2013-03-16, 23:53
Sasha Grey napisał/a:
Najwyraźniej nadszedł na mnie czas, chciałem się z Wami pożegnać. Niestety mam dla Was smutną wiadomość byłem detektywem. Pierwszym moim sprawdzeniem był winny Pandymir Więc i dobrze, że udało się Nam oczyścić miasto z jednego z mafiozów. Drugim sprawdzonym jest uczciwy Vincent Vega. Miałem nie mały problem kogo wybrać do sprawdzenia, ostatecznie pomyślałem, że jeżeli mam kogoś sprawdzać to musi być to osoba, która jak okaże się niewinna nie będę musiał kryć aby dać sygnały mafii, że jestem detektywem. Gdyby gra była w najważniejszej fazie, myślę, że swoją grą Vega by się znalazł tam i wtedy bym się odkrył i wyciągnął na wierzch niewinność Vincenta. Wśród innych osób które chciałem dzisiaj sprawdzić został Gray i Kruchot. Murray byłby problemowy i obecnie udowodnienie mu winy czy niewinności wskazałoby że daję sygnały iż jestem detektywem, więc uniknąłem tego. Kruchot pomyślałem może lepiej go nie sprawdzać i tak mam wrażenie, że zostanie powieszony na szubienicy wkrótce. Reszty osób nie sprawdzałem gdyż nie chce nadziać się na OC (tutaj myślałem o tym, że może to być Zdzich Podpucha, Popek lub Arnold Boczek)

Również mam już grupę osób moim zdaniem czystych na 90% czyli Chytrus, Baka. I parę osób czystych na 60% ale nie chce każdemu pokazać jak go zaszufladkowałem.

Mam też osobę na 90% w Mafii, więc Pan Młody i Ezra. Kruchota uznałem na 70% ale nie ma co go sprawdzać, gdyż moim zdaniem spali się na stosie :)

Czemu macie taki problem by określić mój styl gry ?
Może to dlatego, że moim zdaniem w mafii oprócz szukania winnych warto szukać kogoś komu można zaufać i kto ma przebicie i wykorzystać go aby odwalał dobrą robotę, gdy Ty masz słuszność w tym co robi. Mówię o Mirku. Chytrus nie zrywa się by coś zdziałać.

W linczu nie zginę, nie ma podstaw i nie ma korzyści w mojej śmierci ale mogę dostać kulkę w łeb od mafii. Moja analiza nie zawiera 4 głosowania ale gdyby takie się odbyło to radzę przyglądać się jak głosowali. Podpucha, Popek, Pan Młody, Murray, Ezra i Lonerider.

Powodzenia, życzy Wam Farciarz :)

Czas napisania 5 minut przed godziną 0:00



:lupa: 2013-03-17, 02:35
Zdzich Podpucha napisał/a:
Tu Red (Redalion z forum heroes3). Nie mialem roli. Zróbcie to, o co prosze w postach, a dobrze na tym wyjdziecie. :)
P.S. Wszystkie bluzgi/agresja tylko na potrzeby postaci i gry. ;)



:lupa: 2013-03-17, 20:51
Ludwik Kruchot napisał/a:
Żadnej roli.

Ucieleśnienie niewinności.

Radzę wszystkim rolnym - jeśli jakimś cudem jeszcze tego nie zrobili - w tej chwili poświęcić te kilkadziesiąt sekund i sporządzić testament informujący nas o posiadanej roli i o wykonanych w jej ramach czynnościach.

Aktywnością nie grzeszyłem, aczkolwiek wynika to po pierwszej ze zmiany mojej ogólnej taktyki na rozgrywanie mafijnych potyczek z pozycji miastowego, a poza tym miałem w 1 tygodniu gry mnóstwo, mnóstwo pracy. Wybaczcie.

Serdecznie pozdrawiam, powodzenia.



:lupa: 2013-03-17, 21:18
Ezra Bloomstein napisał/a:
Na początek przepraszam za mało wyszukaną grę, ale niestety jestem zajęty 7 dni w tygodniu i dlatego skupiłem się jedynie na odpieraniu absurdalnych zarzutów w moim kierunku. Wychodzi na to, że to mój błąd zgadzając się na grę w mafii. Mniejsza z tym.

Podtrzymuję swoje stanowisko z poprzedniego testamentu, czyli śmierdzą Nocny, Draco i Jan Pierwiastek. Dodatkowo drugi żyd, czyli Zelig również powinien zostać sprawdzony.

Pozdrawiam z Izraela.



:lupa: 2013-03-17, 21:33
Sasha Grey napisał/a:
Musze Was zmartwić Panowie z mafii ale odpłacę się Wam .Śmierć za śmierć. Byłem detektywem i będziecie mieli jednego gracza mniej xD hehe. W pierwszym głosowaniu sprawdziłem Vegę i okazał się być niewinnym, a że nie zachowuje się jak OC sadzę, że na 100% jest czysty. Następnie sprawdziłem Jorgusia i jest winny.
Jako, ze będąc detektywem mam większy wgląd w grę napisze, komu ufam a komu nie.
Adam Norwid - ufam
Arnold Boczek - nieufam, może być OC

Celtic Gannicus

Clark Griswald

Draco Malfoy - ufam
Ezra Bloomstein -nieufam
Frankie Yale -nieufam

Harry Potter

Jan Pierwiastek - ufam
Jan Smuga - nieufam w chuj
Jezus Chytrus - ufam
Jorguś Kiler -nieufam

kebab U Szwagra

Leonard Zelig - ufam
Lionel Gorti -ufam chodź to debil :)

Ludwik Kruchot

Mieszko I - nieufam
Mirek Baka -ufam

Mocny Szwendacz

Murray Gray - nie ufam
Nocny Szwendacz - tego pana zostawiam Wam :)
Pan Młody - ufam, sry, że posługuje się Tobą jako marionetką, chciałem sprawdzić, czy Boczek nie jest OC

Pandymir Więc

Popek Monster - nie ufam, sądzę, że może być OC
Vice Lonerider - nie ufam
Vincent Vega - czysty :)
Zdzich Podpucha - ufam, dobrze, że nie jesteś mysliwym :)

Pozdrawiam Mały Farciarz z forum h3 :)

Nie sugerujcie się moimi postami :) niektóre są pisane by przypodobać sie głupiej mafii xD



:lupa: 2013-03-17, 21:40
Mirek Baka napisał/a:
Nie miałem roli.



:lupa: 2013-03-17, 21:46
Jan Smuga napisał/a:
Wątpię, aby mafia uderzała dziś we mnie, więc pomodlę się za kogoś innego. Tu Sidor. Byłem księdzem. Zostało mi już tylko kilka minut, więc nie mogę się zanadto rozpisywać. Nie zapominajcie o dwóch osobach: Norwid i Boczek. Mieszko I to jest chyba Tomus, skoro już roztrząsacie tak jego tożsamość, ale jemu na razie odpuściłbym. Dobra, to tyle, nie ma czasu. Powodzenia.



:lupa: 2013-03-18, 21:54
Jorguś Kiler napisał/a:
Jak już wcześniej pisałem to najpierw trzeba odjebać tego nieszczęsnego Podpuchę. Nie będę już powielać swoich postów, więc przejdę dalej.
Następnie w zależności od tego czy winy czy nie:
- winny: ładujcie w Jezuska, potem można spróbować Loneirder'a i w końcu Nocnego
- niewinny: ładujcie w Norwida, ale potem to już za chuj nie wiem kto by współgrał do jego gry.

Pamiętajcie o tym, żeby nie dać dojść zbyt daleko Nocnemu lub Draco, ponieważ mają największą siłę przebicia w mieście. Ale na razie ich odpuśćcie.



:lupa: 2013-03-19, 17:55
Ezra Bloomstein napisał/a:
Pewnie, że byłem niewinny. Jak mogliście w to wątpić? Przez nieprzemyślany ruch straciliście nie tylko miastowego, ale i księdza. Jesteście z siebie dumni? Teraz będziecie się sami za siebie modlić.

Tak, z mojej strony głosy pokrywały się z tymi Norwida totalnie przez przypadek. Właśnie ten przypadek, zrządzenie losu sprawiło, że stałem się faworytem do zaliczenia zgoda. W sumie całkiem śmiesznie, bo nie miałem się jak wybielić.

Powtórzę typy z poprzednich testamentów, bo naprawdę nie mam i jeszcze długo nie będę miał czasu na takie zabawy (typowo mafijny tekst, popaprańcy). Przepraszam, że dałem się namówić i zająłem cenne miejsce miastowego. Draco, Nocny, Jan Pierwiastek. Bez argumentów, bo i tak nikt by ich nie wziął na serio.

Pozdrawiam, ebi.



:lupa: 2013-03-19, 18:38
Jan Smuga napisał/a:
Cóż... Nie będę śledził dziś tematu do ostatnich chwil przed linczem, bo około 19 wychodzę, a wracam prawdopodobnie po 22. Nie wydaje mi się jednak, aby zabawny sojusz dwóch czarnych orłów, a więc Podpuchy i Leonarda doprowadził do linczu na mnie. Nie używam zatem ostatecznego argumentu.

Skoro jednak padłem, musicie wiedzieć, że byłem w tej edycji KSIĘDZEM. Gwoli ścisłości: modliłem się za siebie, Jezusa Chrystusa, Mirka Bakę. Trochę żałuję tego ostatniego wskazania, bo miałem wybrać wówczas Sashę Grey.

Zapodaję Wam ponownie analizę i listę Smugi. Może są w niej jakieś nieścisłości. Wydaje mi się jednak, że zbyt wielu błędów tam nie popełniłem:
Popek Monster - Jestem pewien tożsamości tego gracza. W poprzednich edycjach był miastowym, grał bardzo podobnie, zawsze pozostawał przy życiu praktycznie do końca. Można oczywiście zakładać, że teraz trafił do mafii i chce przetrwać tym samym sposobem, ale to mało prawdopodobne. Pisze naprawdę bardzo naturalnie, tak jak poprzednio. Moim zdaniem, ciężko byłoby, trafiając pierwszy raz do mafii, tak idealnie zachować naturalność stylu. NIEWINNY.

Zdzisław Podpucha - Prawdopodobnie niewinny. Myślał, że zostanie okrzyknięty geniuszem i bohaterem, kiedy rzuci kilkoma prawdziwymi nickami i napisze analizę na dwie strony A4. Analiza pełna była bzdur i oczywistości, dzięki niej i testamentowi detektywa zyskał jednak spokój. To nie jest raczej mafioza. Jeśli już, to trzeba rozpatrywać brawurowy wariant z fałszywym detektywem, który poniekąd poręcza za Podpuchę i uniewinnia Vegę. To jest jednak bardzo mało prawdopodobne. NIEWINNY.

Vincent Vega - Skoro ufamy detektywowi, trzeba zgodzić się również, iż nie wygląda raczej na OC. Różne rzeczy się zdarzały, ale na tę chwilę założenie może być tylko jedno. NIEWINNY.

Mirek Baka - Na razie sprawia bardzo korzystne wrażenie. W pierwszym głosowaniu wskazał mafiozę Pandymira. Byłoby to niepotrzebne ryzyko mafii. NIEWINNY.

Nocny Szwendacz - Jak wyżej. Wątpię, aby mafioza zagrał taki początek. Prowokował, kpił, podpuszczał nieogarów. Przejrzałem teraz początkową fazę rozgrywki i myślę sobie, że spełniło to naprawdę ważną rolę. Nie wydaje mi się też, aby dwóch mafiozów głosowało wspólnie w pierwszym linczu. W dodatku na gracza, który był jednym z dwóch "naturalnych celów". Bardzo ciekawy moment mamy w okolicach linczu na Potterze i Pandymirze. Przed linczem Pottera idzie mocny front na Szwendacza, a nagle okazuje się, że gość nie pada, bo ktoś z uczestników tego ataku zagłosował inaczej, a ktoś sobie kompletnie odpuścił głosowanie. Nie przeszkadza im to jednak kontynuować następnego dnia podjazdów pod Szwendacza, by znowuż porzucić trop, tym razem na rzecz Pandymira. Ciekawa rzecz. Szwendacz NIEWINNY.

Leonard Zelig - Miał świetny początek. Rzeczywiście zaczął nieco jak Egze, przynajmniej ja miałem takie skojarzenie. Dużo pisał, rzucał tropy i pomysły, badał reakcje, siał taki "pożyteczny zamęt", a jednocześnie brał udział w kolejnych linczach. Albo to jest znakomita strategia mafiozy, albo gość jest niewinny. W przeszłości sam nieraz grywałem takiego "mafijnego ogarniacza" i doskonale wiem, że zwykle unikają oni udziału w linczach. Oczywiście trzeba ubić też jakiegoś niewinnego, aby nie wyjść na zanadto wszechwiedzącego, ale to na późniejszym etapie. Na początku gry miasto kieruje się bardzo lichymi przesłankami i udział w dwóch linczach to wyjątkowo słaby start dla mafijnego ogarniacza. Poza tym, jak w przypadku Szwendacza, Leonard głosowałby razem z Pandymirem? Nie wydaje mi się. NIEWINNY.

Draco Malfoy - Gość brał udział w pierwszym linczu, później starał się coś kombinować, często z dobrym skutkiem. Prawdopodobnie znam jego tożsamość. Jako mafioza gra inaczej. W pewnym momencie trochę go sprowokowałem i bardzo się uniósł. To też świadczy na jego korzyść. Było to bardzo naturalne, a mafioza unikałby osobistego konfliktu, zwłaszcza na tak wczesnym etapie. Nie jest mu to do niczego potrzebne. Lepiej szukać w mieście przyjaciół niż wrogów. NIEWINNY.

Frankie Yale - Moim zdaniem debiutant. Napisał dziewięć postów. W wielu z nich zdradza brak doświadczenia. Wygląda to naturalnie. Nic więcej napisać o nim nie umiem. To nie jest nasz cel. Ani dzisiaj, ani jutro, ani pojutrze. Jeśli to mafia, cóż... Patologii ciąg dalszy. NIEWINNY.

Arnold Boczek - Od samego początku bacznie obserwuję grę Arnolda Boczka i Adama Norwida. Obaj spokojni, wyważeni, nie szukający konfliktów, coś tam kombinujący, niby wzorowi mieszkańcy. Taka postawa zawsze jest nieco niepokojąca, bo miastu znacznie bardziej pomagają prowokacje Szwendacza niż takie wyważone gadki. Tak to sobie OC może grać. Zastanawiałem się, czy przypadkiem obaj nie są w mafii. Przejrzałem jednak dotychczasową rozgrywkę i Arnold zapunktował. Już przed drugim linczem dopytywał mnie o Pandymira. Pytał, czemu rozważam tylko Draco i Pottera, a nie chce głosować na Pandymira? Zagłosował wprawdzie na Mieszka, ale jego też cisnął, natomiast następnego dnia zdecydowanie ujął się za Szwendaczem (pierwszy plus) i wspólnie cisnęli w Pandymira (drugi plus). NIEWINNY.

Pan Młody - Pomińmy go w ostatecznym rozrachunku. To jest naturalny nieogar, a zarazem doświadczony gracz. To ten, który jeszcze w żadnej edycji niczego dobrze nie rozkminił, jeśli wiecie, kogo mam na myśli. NIEWINNY.

Jan Pierwiastek - Skłaniam się ku wnioskowi, że w pierwszym głosowaniu Popka Monstera wskazali sami niewinni. Jak już wspomniałem, przejrzałem dotychczasową rozgrywkę. Wpisy Pierwiastka sprawiają niezłe wrażenie. Kilka trafnych uwag. Nie pisał może szczególnie odkrywczo, ale też nie sztucznie jak mafioza, który wszystko wie i nie ma zupełnie, o czym pisać. Głosowania naturalne. Dość szybko, bo już drugiego dnia, podobnie jak Boczek, dojebał się do Mieszka. Moim zdaniem, raczej nietrafnie, ale jakieś przesłanki miał. Trzeciego dnia, w przeciwieństwie do Boczka, nie przerzuca się na Pandymira, dalej ciśnie w Mieszka. Paradoksalnie świadczy to na jego korzyść. Nie miał przekonania, po co miał dołączać do krucjaty na Pandymira? Myślę, że będąc mafiozą, potrafiłby wyłapać odpowiedni moment. NIEWINNY.

Mieszko I - Moim zdaniem, wcale nie jest tak głupi, jak wielu z Was uważa, ale nie jest to też żadna kreacja. Gra dość naturalnie. Ot, trochę taka luźniejsza konwencja. Pamiętacie Pirlo z poprzedniej edycji? Pomysły miał nawet niegłupie. Z wyjątkiem tego ustawicznego ciskania się do nieaktywnych, ale sam kiedyś miewałem takie teorie. W okolicach linczu Pandymira był, w mojej ocenie, bo ciężko to jednoznacznie orzec, trzecim graczem, którzy zaczął przeważać szalę w stronę Panydmira. NIEWINNY.

Lionel Gorti - Początkowo byłem pewien, że to prowokator, później nabrałem wątpliwości, teraz wracam do początkowej teorii. Po prostu taka gra na początku mafiozie się nie opłaca. Niezły prowokator, słaby gracz. Tak to widzę. Ponadto nie sądzę, aby aż dwóch mafiozów opuściło ciekawe "szwendaczowe" głosowanie. Na mafiozę znacznie bardziej pasuje Ezra. NIEWINNY.

Jan Smuga - Ogar. Z przebiegu rozgrywki bodaj najbardziej godny zaufania. Prawdopodobnie bezrolny miastowy. NIEWINNY.

Pozostało ich pięciu. Sęk w tym, że mafiozów jest już tylko czterech:
Adam Norwid - Prawdopodobnie OC. Wzorowy początek. Pisał bardzo spokojnie, często dość trafnie, nikogo specjalnie nie atakował. Generalnie pozostawił po sobie dobre wrażenie, po czym się wycofał, ponoć ze względu na trzeci termin egzaminacyjny. Zaczął głosem na Mirka Jebakę. Okey. Czemu nie? Później, kiedy wiadomo było, że padnie Szendacz albo Potter, panowie z mafii bali się opowiedzieć za kimkolwiek, spodziewając się rozliczeń, a wiedząc przecież, że i Potter, i Szwendacz są niewinni. Sprytnie wykorzystali mój nazbyt pochopny atak na Draco i całą trójką zagłosowali na niego, trafnie przypuszczając, że będą osamotnieni, a zarazem nie rzucą się w oczy. Mogli uderzać jeszcze w Mieszka, ale na niego było już za wielu chętnych, bo i Boczek, i Pierwiastek. Następnie uderza Norwid w Nocnego Szwendacza, co było totalną głupotą, ale przegapił odpowiedni moment, żeby przerzucić się na Pandymira, a później bał się podejrzeń o podczepkę. To samo Ezra. Zwłaszcza, że na Pandymira głosowali już dwaj inni mafijni i taka liczba głosów byłaby już zwyczajnie podejrzana. WINNY.

Ezra Bloomstein - Od początku przemyka przez rozgrywkę, podczepiając się pod różne rozkminy, nie mające najczęściej wiele wspólnego z meritum. Antysemityzm itp. A głosuje razem z Norwidem. Mentora sobie niby znalazł. Skoro nie wiedział, jak głosować, mógł się sugerować Smugą czy Baką, a nie Norwidem, który też teoretycznie nie śledzi ponoć tak uważnie rozgrywki. WINNY.

Murray Gray - Dość wcześnie zaczął cisnąć w Ezrę, ale dziwnym trafem ani razu na niego nie zagłosował, ani nie próbował jakoś szczególnie forsować tej kandydatury. Na początku sprawiał wrażenie typowego mafiozy, który wszystko wie, więc ciężko coś napisać. Jego głosy ciekawie korespondują z pozostałymi osobami, które przypisuję do mafii. W pewnym momencie, dość wcześnie, zapodał ciekawą analizę, w której wymienił najpierw Kruchota i Gortiego, a potem Norwida i Ezrę. Dzisiaj też proponuje jednego z nich, chcąc zyskać zaufanie w mieście, a zarazem, tworząc wrażenie, że w mafii jest jeden z nich. Po śmierci przykładowo Norwida, Ezra mógłby, przynajmniej chwilowo, odzyskać spokój.

Jezus Chrystus - Moim zdaniem prezentuje się najczyściej z tej piątki. Zagłosował na Pandymira dzień przed masówką, a później trzymał się tego. Dyskutuje, czepia się, nie przemyka. Chyba NIEWINNY.

Vice Lonerider - Ostatni mafioza. Ciekawa konwersacja ze Szwendaczem na początku. Polecam również przyjrzenie się głosom. Zwłaszcza ciekawe było głosowanie, w którym decydowały się losy Podpuchy i Kruchota. Oddał kompletnie niezrozumiały, niewiele wnoszący głos na Draco, tłumacząc to tym, że nie chce być znowu posądzony o podczepki. Nie tędy droga, każdy miastowy to wie. WINNY.

Moim zdaniem, mafia wygląda zatem następująco:
- Adam Norwid
- Ezra Bloomstein
- Vice Lonerider
- Murray Gray

Przy czym, zwłaszcza w obrębie tej finałowej piątki, dopuszczam jakiś margines błędu. Może jednak Chrystus? Nie wiem. Podałem wariant najbardziej prawdopodobny. Dziękuje za uwagę. Pozdrawiam.

Podpisano: Sidor.



:lupa: 2013-03-19, 22:54
Lionel Gorti napisał/a:
Jakby co to napisz tak w moim imieniu:

Dunkel z tej strony. Bezrolny miastowy. Bez większych typów, ale Nocny Szwendacz mi się nie podoba, zajebcie go dla mnie :D:D:D:D



:lupa: 2013-03-19, 22:54
Mirek Baka napisał/a:
Jestem przekonany, że w mafii jest jakiś ogarniacz, może nie jest to postać na poziomie egze czy Żurasa (choć rzecz jasna nie wykluczam), ale nie wierzę, że siedzą tam sami cichociemni.

Myślę, że czas najwyższy odejść od założenia, że wśród morderców Gannicusa był tylko jeden mafijny. Nie mówię, że macie od razu celować w Draco/Zeliga/Nocnego, ale nie uniewinniajcie ich.

Dalej Zdzichu Podpucha, był moment, w którym był on już jedną nogą po drugiej stronie rzeki. Zapowiedział wtedy fantastyczną analizę, która okazała się paplaniną, po tym ucichł on, ucichły też głosy (albo przynajmniej nie przebijały się) nawołujące do linczu na nim.

Żuras, w swojej analizie popełnił parę błędów (tak jak ten z uniewinnieniem mnie czy Chytrusa, bo w pewnym momencie zaatakowaliśmy Pandymira), które nie pasują do tak doświadczonego gracza. Poziom na pf.com jest słabszy niż ten na ifq, Żuras to wie, może myślał, że nikt tego nie wyłapie? Tym bardziej, że regularnie z Żurasem w mafię gram ja (i to też nie od dawna), egze, liczi, pewnie jeszcze gogels. Jeżeli Żuras okaże się winny, to całkiem możliwe, że razem z nim w mafii jest ktoś z tej trójki i dlatego właśnie Król był tak pewny siebie, wiedział, że szansa na wyłapanie jego błędów maleją. Jeżeli Żuras okaże się winny, to możecie być również pewni, że wśród wymienionych przez niego winnych jest jakiś mafijny.

Boczek, stawiam browara, że 20% jego postów to są pytania "ej x, co myślisz o y?", takie zachowanie śmierdzi mafią na kilometr, sam swego czasu na mafii ifq poleciałem za takie posty, byłem winny.

Także Lonerider swoją drogą, Gray swoją drogą, ale nie zapominajcie o tych aktywnych ogarach.

Ale jutro możecie sprawdzić Norwida. Później walcie w Żurasa, jeżeli jest niewinny to trudno, nie uważam, żeby mógł jeszcze dać coś wartościowego miastu.



:lupa: 2013-03-19, 22:54
Nocny Szwendacz napisał/a:
Tuż przed 23:00, po linczu na Bloomsteinie.

Brak roli spowodował taką, a nie inną grę. Średnio mi się chciało grać bez roli, więc postanowiłem urozmaicić sobie rozgrywkę i robić dużo szumu wokół siebie. To był wabik na nieogarów i mafiozów, którzy dostawali najłatwiejszy punkt zaczepienia. Wśród pięciu prawie linczujących mnie:

(5) Nocny Szwendacz - Harry Potter, Ludwik Kruchot, Murray Gray, Pan Młody, Vice Lonerider

Mógł być jeden mafioza. Vice to dla mnie pewniak. Koleś nic nie wie, ciągle się waha, jest nieprzydatny. Jedyne co wiedział to, że Bloomstein jest niewinny.

Gray robił to samo, później podpiął się podobnie jak Vice pod Pandymira, ale moim zdaniem tylko jeden z tej dwójki jest w mafii i stawiam na Loneridera.

Co do linczu:
:arrow: (4) Ludwik Kruchot - Jan Smuga, Leonard Zelig, Murray Gray, Nocny Szwendacz
:arrow: (4) Zdzich Podpucha - Adam Norwid, Ezra Bloomstein, Jorguś Kiler, Vincent Vega

Warto sprawdzić Podpuchę. Jeśli winny, to możliwe, że trójka lub chociaż dwójka głosująca na Kruchota jest w mafii. Wtedy Norwid raczej niewinny. Jeśli Podpucha to miastowy, to wina Norwida całkiem realna, któryś z mafii mógł/musiał w niego strzelić.

Ciężko gra się w tej edycji, bo ciężko o punkt zaczepienia. Podpucha takim punktem byłby, więc może warto go poświęcić? Bo inaczej to trochę szukanie mafiozy po omacku.

Jeszcze zastanawia mnie Jezus, który w drugim głosowaniu uderzył sam w Pandymira, a późnej starał się byśmy to zauważyli.



:lupa: 2013-03-19, 23:14
Draco Malfoy napisał/a:
Byłem barmanem, pierwszego dnia modliłem się za Pana Młodego i ten był niewinny, więc odechciało mi się potem już korzystać z roli.

Na ten moment (po linczu we wtorek) kierując się przeczuciem:
odpierdoliłbym Smugę. Mam silne podejrzenia połączone z przekonaniem, że to egze. Na dobrą sprawę gra tak samo, jak zazwyczaj gra egze-miastowy, ale dla miasta robi za mało. Jebnął analizę podsumowującą wszystkich, widziałem już kilka takich. Często robione przez mafiozów, samemu też takie popełniałem, zawsze będąc w mafii.

Spójrzcie na ostatnie posty:
Jan Smuga napisał/a:
Draco, nie wiem, czy jesteśmy w sytuacji, w której możemy pozwalać sobie na jakieś wydziwianie.

I pytałeś mnie wcześnie o skład mafii, który wytypowałem, że brakuje niby ogarniacza. Przejrzałem Waszą poprzednią rozgrywkę, żeby przyjrzeć się grze ludzi, z którymi nie grałem, i pytam, kto w tamtej mafii był ogarniaczem?

Jan Smuga napisał/a:
A Pierwiastek jest, moim zdaniem, bardzo złym pomysłem. Analizowałem jego grę i wydaje się czysty. Pewnie, że gra poniżej potencjału, ale to nie powód, żeby go teraz odstrzelać i jeszcze poprawiać pozycję mafii.


Już mniejsza z tym czy jest to egze czy nie. Na potrzeby rozważań - osoba, która wie, z czym to się je. Nie uważam, żeby dobry gracz (a takim Smuga jest) przy obecnej sytuacji miasta palnąłby 'możemy sobie pozwolić na jakieś wydziwianie' . Ktoś taki starałby się myśleć nieszablonowo, znaleźć jakieś niekonwencjonalne rozwiązanie dla sytuacji, która jeszcze nie jest aż tak tragiczna. Śmierć kogoś większego niż śmiecia z 15 postami daje miastu dużo lepszy pogląd na sytuację. Śmierć Norwida/Loneridera/innego Yale'a (któryś z nich zapewne w mafii jest, może nawet dwóch. Nie wierzę w aż taką bezużyteczność miastowych) oddala tylko moment strzelania w pozostałych, a wtedy już miejsca na błędy nie będzie.

Wracając do postów - zastanawiają mnie one pod względem językowym. Doskonała retoryka.

Cytat:
Bardzo zły pomysł
wydaje się czysty
poprawiać pozycję mafii


przenosi odpowiedzialność na oskarżającego, dodaje przy tym, że to BARDZO zły pomysł, ale jednocześnie tylko mu się WYDAJE, że tamten jest czysty.

Smuga będzie winny - jebajcie w Pierwiastka.

ps. a Żuras to Zelig, pierwsze posty - odnosi się do edycji ślizgowej, gdzie z grających tutaj grałem tylko on i ja. Fakt, ktoś mógł to przeczytać później (ba, nawet teraz ktoś tam na forum siedzi), ale on doskonale pamiętał, co tam się stało - widać że był w to bezpośrednio zainteresowany.

poza tym szereg innych niuansów, kajecik, nazywanie Luczyka Łuczykiem, o czym część z graczy nie ma żadnego pojęcia itd. Bezwzględnie do odjebania, na wszelki wypadek.




Buziaczki, lowrider aka pan_telewizor.



:lupa: 2013-03-20, 21:35
Vice Lonerider napisał/a:
TESTAMENT

A więc jednak. Wyjaśnię teraz może kim jestem i dlaczego grałem jak grałem.
Mój prawdziwy nick to gracz123 (pozdro Zelig, jeśli faktycznie jesteś tomusem ;)). Muszę powiedzieć, że poważnie się zastanawiałem czy brać udział w tej edycji. Miałem tak zawalony plan, że ledwo mi czasu wystarczało na przeglądanie forów, a co dopiero analizowanie czyichś postów. Nie podobał mi się też wyjazd na kolegów z lm.com; jeśli byłby skierowany do mnie prawdopodobnie również odmówiłbym gry. To nie tak, że "oddzielono chłopców od mężczyzn". W prawdziwym świecie, za coś takiego powinien dostać w pysk. Do kolegów na jaja można, ale przecież tamtych ludzi widział pewnie pierwszy raz w życiu.

Zacząłem, i prawie od razu pożałowałem. Na każdym kroku wulgaryzmy. No ludzie, rozumiem że można to czy owo mocniej zaakcentować, ale w co drugim zdaniu? Tak, znam wiele osób, które potrafią zachować jednak trochę kultury. Postanowiłem sobie wtedy dokończyć tą edycję, a później więcej nie brać już udziału na tym forum w zabawie. Podtrzymuję to. Wiem że wam to lata, jedna osoba mniej czy więcej, ale chciałem napisać co myślę.

Dzięki za grę mimo wszystko, nabyłem sporo doświadczenia :) Początkowo chciałem tutaj umieścić info o tym, że miałem jakąś rolę aby zmylić mafię i dać prawdziwym rolnym więcej czasu do działania. Oni jednak już nie żyją, więc nic to nie zmienia :) Czyli, jasno: nie miałem żadnej roli. Co do typów: podejrzewam Draco. koniec, kropka. I tak nikt nie posłucha. Do zoba... do widzenia.



:lupa: 2013-03-21, 20:26
Arnold Boczek napisał/a:
Jeśli spodziewacie się jakiegoś odjechanego testamentu muszę was zmartwić. W tej rozgrywce bazuję głównie na intuicji i tzw. czytaniu gry. Staram się myśleć, co ja bym jako mafiozo zrobił w danej sytuacji i na tej podstawie tych drani wyłapywać.

Zabiła mnie mafia. Innego wyjścia nie widzę. Miasto planuje zabić Loneridera, co ja uważam za dobry pomysł.
Jeżeli Lonerider winny, winnego szukałbym w osobie Malfoya. Swoboda z jaką ów Lonerider przy każdej okazji starał się oskarżać czarodzieja, każe mi podejrzewać, że razem są w mafii. Kto z nimi? Może Mieszko, może Yale, może Chrystus, może Gorti. Wszyscy grają w podobny sposób.
Jeżeli Lonerider niewinny, to zaczyna się zabawa. Wówczas polecałbym sprawdzić Graya. Jeśli ten niewinny, należy walić w Szwendacza. Samo miasto by go raczej nie zlinczowało. Kto ze Szwendaczem? Może Zelig – jakoś nietrudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której mafia pierwszego dnia celuje trójką w jednego gracza. Tym bardziej, że wówczas odstrzelenie jednego z nich daje reszcie względny spokój na resztę rozgrywki.
Jeśli Gray winny, celujcie w Pierwiastka, jeśli jakimś cudem Jasiu byłby niewinny, winny będzie Popek. A z Popkiem Yale.

Baka i Podpucha raczej niewinni. Vega rzecz jasna też.

pozdrawiam, chyba wiecie kto.



:lupa: 2013-03-21, 21:49
Nocny Szwendacz napisał/a:
Teczki Szwendacza

Ja, niewinny, bezrolny, Nocny Szwendacz, w obronie miasta przed mafią.

Sytuacja w mieście 21 marca, godzina wysłania 21:48.

Vice Lonerider - winny. Oby.

W początkowej fazie rozgrywki mafia nie musiała sterować miastem. Teraz gdy zaczęli kombinować, melduję wykrycie tych kombinacji. O to, co zapisuje się w teczce Arnolda Boczka.

Arnold Boczek - winny, Ojciec Chrzestny mafii. Boczek gra aż za dobrze jak na miastowego, nie popełnia błędów, wie więcej, zdobywa zaufanie poprzez wystawianie swoich kolegów z mafii. Pierwszy zaczął atakować Pandymira, cisnął Loneridera, aż doprowadził do linczu na nim, ubicie Norwida to również jego "zasługa". Kto czytał poradnik Egzego jak grać w mafię, ten wie, że wg Egze, dobra mafia to taka, która przy linczu mafiozy odprowadza go za rączkę, chce na tym jak najwięcej ugrać. Mafii szło dobrze, są głosy, że wcale nie musiała swoich wystawiać na lincz. Wkrótce taka gra obróciłaby się przeciwko nim.

Środek dnia, dzień po pierwszym linczu Boczek w odpowiedzi do Smugi:
Cytat:
A Pandymir? Na moje oko jego posty są 3x bardziej mafijne od takiego Malfoya. Wydaje się też mniej ogarnięty. Dlaczego cały czas go pomijasz?


Dzień później:
Cytat:
Już wcześniej pisałem, że najbardziej z nich podśmierduje mi Pandymir. W końcówce wczorajszego dnia trochę się ogarnął, ale... Nie zastanawia was, że wczoraj, kiedy w gruncie rzeczy był na świeczniku dostał jedynie jeden głos? Nawet Baka, który go cisnął przez długą część rozgrywki ostatecznie zagłosował na Pottera.


Cytat:
A zwykle nie bawię się w konkretne podawanie 5 typów, raczej na bieżąco głosuję na osoby, które mi najbardziej śmierdzą. W chwili obecnej tajemnicą żadną nie jest, że są to Pandymir i Mieszko.


Do Vice, ten sam dzień:
Cytat:
pali wam się dupka w mafii, wiecie, że wasz Pandymir odpadnie i teraz nagle zmiana frontu i głosowanie na niego?


Pierwsze punktowanie Loneridera:
Cytat:
Nie podoba mi się ani on ani Ty Lonerider.


Chwila po linczu na Pandymirze:
Cytat:
najchętniej odpierdoliłbym jutro do piachu Loneridera


Godzinę później:
Cytat:
Loneridera w ogóle od początku chyba nikt nie dostrzega. Teraz staram się jak mogę kogokolwiek skierować w jego stronę. Nikt nie reaguje...


Dzień później, przed linczem na Kruszocie:
Cytat:
Gdybyś mnie jednak pytał o to na kogo dzisiaj zagłosuję, to skłaniam się w stronę Loneridera lub Vegi. Nikt jakoś zbytnio nie podejmuje ich tematu, co mnie akurat daje podstawy sądzić, że mają sporo za uszami.


Ten sam dzień:
Cytat:
Ja walę w Loneridera. Jeśli ktoś się doczepiał do linczu na Pandymirze to własnie on. Post Zdzicha podoba mi się o tyle, że nie wygląda na specjalnie szykowanego przez mafię - ot przekazanie indywidualnych myśli pojedynczego gracza. Inna sprawa, że z większością tez się nie zgadzam.


Tyle. Sprawdźcie ostatnie dwie strony jego postów, zobaczycie, że doprowadza miasto do linczu na Norwidzie. Albo bardzo dobry mafioza, albo genialny miastowy. W jego geniusz nie chce mi się wierzyć, nawet Justyna Kowalczyk czasem się potyka, a licz popełnia błędy. Tak świetnie trafiać na początku rozgrywki mógł tylko mafioza. Idealny kandydat na OC, punktuje błędy swoich, doprowadza do linczu na nich, zyskuje w mieście renomę, gra zgodnie z poradnikiem Egzego.

Kto jest tym ostatnim?

Sam chciałbym to wiedzieć, Stefan.

Na pewno będzie łatwiej ostatniego wykminić, gdy zlinczujemy Loneridera i Boczka, a ci okażą się winni.



:lupa: 2013-03-22, 21:31
Murray Gray napisał/a:
No to psikus. Niewinny.

Przykro mi że byłem mocno ograniczony jeżeli chodzi o grę, niestety musiałem zbierać materiały na licencjat i niestety dużo musiałem jeździć co przełożyło się na moją aktywność.

Zachęcam Was do większej ostrożności, nie ufajcie za bardzo co poniektórym bo potem będzie ciężko zwyciężyć miastu. Rozliczcie tych co szukają winy w każdym.

Pozdrawiam i miłej gry życzę.



:lupa: 2013-03-23, 15:11
Nocny Szwendacz napisał/a:
Co ja mogę? Ja ze wsi jestem.

Roli nie mam.



:lupa: 2013-03-23, 18:27
Zdzich Podpucha napisał/a:
Bez roli. Na mafie typuje Popka i Bake. 3 nie odwaze sie jasno zatypowac. Zostawiam to wam.



:lupa: 2013-03-23, 21:02
Mirek Baka napisał/a:
Miałem dzisiaj głosować na Chytrusa lub Zdzicha, w końcu padło na Zdzicha. Także uważam, że ta dwójka jest w mafii, a już na pewno jeden z nich.
Yale to dziwna postać, ale sami musicie podjąć decyzję czy jest sens marnowania linczu na nim. Pisałem już coś o takiej grze, jeżeli mafia wygra i jest w niej Yale, to my, miasto, możemy czuć się zwycięzcami.



:lupa: 2013-03-23, 21:15
Leonard Zelig napisał/a:
Lincz na małym czarodzieju (po usunięciu mnie oraz zmarłych i wyboldowaniu mafiozów)

(6) Harry Potter - Mirek Baka, Nocny Szwendacz

(5) Nocny Szwendacz -

(3) Draco Malfoy - Adam Norwid, Pandymir Więc
(3) Mieszko I - Arnold Boczek

Clark Griswald - Mieszko I
Ezra Bloomstein - Draco Malfoy
Jorguś Kiler - Zdzich Podpucha
Ludwik Kruchot - Mocny Szwendacz
Pandymir Więc - Jezus Chytrus

Na Nocnego Szwendacza głosowało 5 (pięciu!!!) niewinnych. Głównymi kandydatami do śmierci wtedy byli czarodzieje i Szwendacz. Draco dostał aż dwa głosy od mafii. Dlaczego? Mafia broniła Szwendacza. Tak uważam i chciałbym go jutro zapierdolić, co o tym myślicie?

Również tu jest ciekawe:

(4) Ludwik Kruchot - Nocny Szwendacz

(4) Zdzich Podpucha - Adam Norwid

(2) Ezra Bloomstein - Mirek Baka
(2) Jorguś Kiler - Draco Malfoy, Zdzich Podpucha
(2) Pan Młody
(2) Vice Lonerider - Arnold Boczek, Lionel Gorti
(2) Vincent Vega - Jezus Chytrus

Arnold Boczek - Mieszko I

Myślę, że jednak jakiś mafiozo podczepił się pod Cruchota. Dwóch linczujących nie żyje, ja jestem niewinny, więc siłą rzeczy muszę podejrzewać Szwendacza. Co do Nocnego, uważam, że musimy go zapierdolić już jutro. Później, może być za późno. To nie jest pierwszy lepszy gracz i jeśli zostawimy go sobie na ostatni lincz, to on może nas zapierdolić.

tomus88888888, elo.



:lupa: 2013-03-23, 21:26
Draco Malfoy napisał/a:
Dobra, chyba lecę, czas się podzielić kilkoma sprawami:

0) Byłem barmanem, ale mafia źle pisała opisy mordów i nie wiem czy trafiłem z upiciami :(

1) Norwid. Był aktywny, puszczał bączki, prowokował. Do czasu pierwszego linczu, po nim to był inny człowiek - jeden post co jakiś czas, pozostawał w cieniu. Do pierwszego linczu mafia musi rozdzielić role. Zmiana stylu gry wiązała się prawdopodobnie z tym, że został dilerem, a taki woli pozostać w cieniu. Rzadko pisał, jeśli już - rzeczowe posty, błądzące po omacku miasto samo znajdywało sobie lepsze cele. Norwid to ogar, a więc OC jest inny,
wiekszy ogar.

2) Yale - jeśli jesteś mafiozą - chuj ci w dupę, wygrywaj to sobie. W zeszłej edycji sam będąc w mafii wygrałem pośrednio dzięki takiej grze jednego z mafiozów (fakt, że tam to faktycznie były problemy z netem, później już aktywność nie powalała, ale jednak jakaś była). Niewinny.

3) Jutro koniecznie zajebcie Chytrusa. To jest mafioza i tyle.

Co dalej:
Kierując się przczuciem: kolejny w kolejce do odjebania powinien być Podpucha, mówię to głównie dlatego, że Norwid cały czas o nim gadał. W kółko. I w kółko. Nie miał pozycji w mieście, żeby się przebić z tym na świecznik, a gadać mógł. To takie niemafijne przecież, żeby dwóch mafiozów cały czas o sobie gadało. Edycja IFQ z Debrą Morgan w mafii <słonko>.

Trzeci z mafiozów powinien być tutaj:
(4) Ludwik Kruchot - Jan Smuga, Leonard Zelig, Murray Gray, Nocny Szwendacz
(4) Zdzich Podpucha - Adam Norwid, Ezra Bloomstein, Jorguś Kiler, Vincent Vega

a konkretniej tutaj
(4) Ludwik Kruchot - Jan Smuga, Leonard Zelig, Murray Gray, Nocny Szwendacz

a jeszcze konkretniej tutaj
(4) Ludwik Kruchot - Leonard Zelig, Nocny Szwendacz

i wcale nie chodzi mi o Nocnego Szwendacza. Nie wiem, ja jestem spaczony, ale serio, nie wierzę w tomusiowość Zeliga, dla mnie to jest kreacja i chuj.
Sam wszystkie edycie IFQ, które były dostępne w necie (te, w których jeszcze nie grałem) przeczytałem po 2-3 razy każda, ot tak dla rozrywki. Zelig:
1) ZNA edycję śLIZGU (która skończyła się w połowie), w której z grających tutaj braliśmy udział tylko ja i Żuras. Nie jestem pewien co do treza, ale trez i tak nie żyje. Sam początek rozgrywki, wspomina o tym.
2) wspomina jakąśtam kreację Żurasa sprzed ~1,5 roku na IFQ. Tę z Clarksonem. Mówię, jestem wjebańcem jeśli chodzi o mafie, a pamiętam to wszystko jak przez mgłę. Kojarzę Leffa-dziwkę z jego pierwszej edycji, kojarzę Leffa-zielarza, jakiegoś Żurasa-Duschampa, egzego-Morientesa i to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o wielkie kreacje. A ten wyskakuje z jakąś mniejszą edycją, gdzie Żuras nie odegrał żadnej większej roli, pamięta konkretną postać itd.

Spójrzcie na tę edycję i jeden z postów Sidora - wspomina 'że kiedyś na IFQ była lista Dawsona'. Dawsonem grał Sidor. To jest typowe, takie 'panie doktorze, mój kolega ma stulejkę'. Jestem zdania, że Zelig ma osobisty stosunek do tamtych edycji (bo w nich grał) i dlatego je pamięta. Jeszcze te wszystkie kajeciki, Łuczyki (wszędzie jest jako Luczyk, ja na ifq też czytam niektóre tematy i serio miałem problem będąc z nim w mafii czy to Luczyk przez L czy Ł) i inne rzeczy, które są powiedzmy typowe dla ludzi z ifq.




Jeżeli gdzieś się pomyliłem - zwróćcie uwagę na Boczka. To taki typ Morientesa (zresztą to chyba egze?), który nie jest bezpośrednim liderem miasta, dzisiejszy pusty głos na Gortiego też mu nie pomaga. Ewentualnie na Bakę, ale ten zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie w trakcie gry. Jeśli w mafii jest Nocny, to gratulacje za naprawdę dobrą partię. Jeśli Mieszko jest w mafii, to poczuję się wyruchany, ale z tym nic nie zrobię, nie jestem w stanie logicznie spojrzeć na jego posty.


Dzięki za grę, lowrider/pan_telewizor, siemka.
_________________
That is one George Fowler lying there.

:arrow: 2007-10-07, 13:00:52.

Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.

Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".


:ostrzeg: Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.

:ostrzeg: Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.

:ostrzeg: W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.

Played it straight through to the end.
 
 
Chevaleone
Administrator


Posty: 444
Wysłany: 2013-03-29, 12:54   

http://pilkarskieforum.co...=244429#p244429
_________________
That is one George Fowler lying there.

:arrow: 2007-10-07, 13:00:52.

Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.

Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".


:ostrzeg: Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.

:ostrzeg: Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.

:ostrzeg: W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.

Played it straight through to the end.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Komunikaty
Wiadomość:    

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.1 sekundy. Zapytań do SQL: 11