Niech pierdolną w Yale aby ktoś kto nie grał całą grę nie cieszył się, że przeżył ani z zwycięstwa. Gość pisze, że nie ma doświadczenia ale uargumentowania swoich głosów brzmią sensownie i widać, że obserwuje rozgrywkę bardzo dokładnie.
Ostatnio zmieniony przez Sasha Grey 2013-03-25, 14:53, w całości zmieniany 1 raz
Już kilka dni temu napisałem, że Yale nie będzie poważnym kandydatem przy żadnym linczu. Nawet ci, którzy przypuszczali, że może być w mafii, ignorowali go pogardliwie. Dlaczego mafia nie odstrzela takiego zawodnika w mordzie? Odpowiedź może być tylko jedna.
Sytuacja jest prosta. Muszą wystawić dwójkę Szwendacz/Zelig i wybrać. Jeśli nie trafią, miasto przegrywa. Jeśli trafią, ma zwycięstwo w kieszeni. Bo to głosowanie pokaże dobitnie, kto jest w mafii.
_________________ Kto wie, co zakręt bliski kryje.
Jak się spojrzy na tę ostatnią konwersację Leonarda i Szwendacza, można pomyśleć, że obaj są w mafii, a Mieszko jest niewinny. Yale sprawdza się w obu wariantach.
Trzeba się jednak trzymać już pierwotnego scenariusza. Zresztą, tak czy inaczej, musi dzisiaj paść Leonard.
_________________ Kto wie, co zakręt bliski kryje.
Ładna manipulacja mafii żeby ukręcić gościa, który się nie obroni.
Szkoda, że nowego testamentu nie napisałem...
Tak czułem, że w górach będzie się komputer włączał 20 minut a co dopiero internet :D:D:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach