Jest jeszcze czas, głos i dilowanie wyśle jak najpóźniej. Moim zdaniem jeśli Samsung się przyzna do roli to i tak poleci. Wtedy diluje Lawsforda i go ubijamy w mordzie. Co myślisz?
Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat: Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem? Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik: Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił? Odpowiedzieli: Barabasza. Rzekł do nich Piłat: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem? Zawołali wszyscy: Na krzyż z Nim! Namiestnik odpowiedział: Cóż właściwie złego uczynił? Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: Na krzyż z Nim! Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz. A cały lud zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.
Mt 27, 16-26.
CELA ŚMIERCI
– Mają nas, pomyślał Teodor Szacki prowadzony do celi śmierci.
Jeszcze wczoraj to on łapał przestępców, dzisiaj mógł co najwyżej zastanawiać się nad ostatnim życzeniem, które przysługiwało wszystkim skazanym na śmierć.
Cały proces odbył się błyskawicznie. Prokuratura wiedziała, że dla dobra urzędu Teodora Szackiego należy usunąć szybko i w miarę cicho. O ile cicho się nie dało, gdyż dla mediów temat prokuratora, będącego członkiem zorganizowanej grupy przestępczej, był bardzo łakomym kąskiem, o tyle możliwość przyspieszenia procesu udało się wynegocjować z sądem bez większych przeszkód. Trzeba uczciwie przyznać, że pomogła w tym postawa samego Teodora Szackiego, który od razu wszystkiego się wyparł i stwierdził, że nie ma zamiaru zeznawać.
Teodor Szacki siedział w celi śmierci rozmyślając o przeszłości. O żonie Weronice, o córce Helci, o wszystkich śledztwach, które udało mu się rozwiązać i o tych sprawach, których nie dane mu było doprowadzić do końca. Był pogodzony ze śmiercią. Wiedział, że poświęca się dla dobra sprawy.
Wiedział też, że Gandulf Teh Gray nie zrobił tego bez powodu. To właśnie czarodziej, ten który własnymi rękami zabił Roberta Biedronia po czym odciął mu penisa i włożył do ust, doniósł na mafię na policji. Opowiedział o wszystkim co zrobił, w zamian za co podobno dostał status świadka koronnego.
Szacki przez moment zastanawiał się dlaczego Gandulf to zrobił. Czyżby nie wiedział, że śmierć Mengele była tylko mistyfikacją? Przestraszył się, że bez tego najrówniejszego wśród równych mafia nie ma szans i trzeba jak najszybciej się ulotnić?
A może to był kolejny element układanki tworzonej przez wielkiego Anioła Śmierci?
Primus inter pares, najrówniejszy wśród równych, pomyślał Teodor Szacki.
***
Anioł Śmierci wrócił do domu.
Günzburg – niewielkie miasto powiatowe w Niemczech, położone mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Stuttgartem i Monachium to dzisiaj bardzo spokojne miejsce. Okryte zostało jednak wieczną hańbą. To tutaj w marcu 1911 r. urodził się Josef Mengele.
To także tutaj Mister X urządził nową kryjówkę swego Pana.
– O wszystko zadbałeś? – Anioł Śmierci wydawał się być autentycznie przejęty tym, co wydarzyło się w ostatnich godzinach w Warszawie.
Mister X uśmiechnął się.
– Tak jak kazałeś Panie. Szacki przebywa w celi śmierci.
– Niech tam posiedzi jeszcze jakiś czas, pilnujcie by nie zrobił sobie krzywdy.
– Jeśli mogę Panie spytać, po co to wszystko?
– Mój drogi, jak mawiał Lenin: kontrola podstawą zaufania.
Mengele już wiedział, że Szackiemu można ufać.
– Jeszcze jedno Panie, Gandulf gdzieś zniknął.
– Wysłałem go do Stanów. Ma tam robotę do wykonania.
***
Teodora Szackiego wypuszczono z celi śmierci następnego dnia. Wytłumaczono mu, że zatrzymanie było sprawdzianem jego lojalności. Zdał go na piątkę.
Jestem jak Barabasz, pomyślał Szacki. Nie zasługiwałem na to, a jednak mnie uwolnili.
***
Tyle szczęścia co Szacki nie miał Hugh Hefner. Założyciel słynnego „Playboya” został znaleziony martwy w jednej ze swych posiadłości. Koroner przybyły na miejsce zdarzenia potwierdził, iż wszystko wskazuje na to, że śmierć nastąpiła w sposób naturalny.
***
Z tego Gandulfa jeszcze będą ludzie, pomyślał Josef Mengele, napawając się wieścią o śmierci detektywa.
Niecelność jego typów to jakaś statystyczna anomalia.
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach