o, rzeczywiście - nawet tego nie zarejestrowalem pisząc posta (ani głosując...) to jedynie potwierdza, jak pojebanym pomysłem było udawanie kogoś innego (+mój błąd, aczkolwiek pierwszego dnia miałem wyjebane czy to Mocny czy Nocny; aktualnie doszły nowe przeslanki, o ktorych wspomnialem w poprzednim poscie)
Sprowokowałem trochę Nocnego Szwendacza do ciekawego wpisu. Rzeczywiście chyba to właśnie Kruchot i Pandymir to najlepsi kandydaci na dzisiejszy wieczór.
Nie podobają mi się wasze dzisiejsze pomysły. Na szczęście dla was, mam zbyt dużo do roboty i będzie mi ciężko odcisnąć jakieś piętno na rozgrywce dziś. Zatem, chyba nie będę walczył z wiatrakami, uderzę albo w Pandymira, albo w Draco, czyli w któregoś z moich podejrzanych. Chyba, że ktoś jest skłonny spróbować zrobić kampanię na uż. Lionel Gorti, to jestem gotów się przyłączyć.
Jan Smuga - pisze logicznie i przede wszyskim obszernie. To ostatnie zastanawia zwłaszcza w kontekście opisu ostatniego mordu mafii. Nie mógł go napisać ktoś kto z pisaniem ma problemy, więc Smuga pasuje idealnie. Choć poza tym pisze niewiele. Aha, to on ustawiał do tej pory kierunek rozgrywki, najpierw wnioskował żeby nie ujawniać się z typami, potem bodaj jako jeden z pierwszych poddał analizie pierwsze głosowanie i stwierdził, że w 9 jest 2 mafiozów. Pisze spokojnie i z umiarem - tak jakby miał wszystkie atuty i znał całą sytuację. Swój pierwszy głos na Popka tłumaczył mówiąc, że irytowało go pisanie o Żydach. W sumie na pierwszym etapie nic niepokojącego ale jednak... jakieś takie słabe wytłumaczenie. Uczestniczył też w ostatnim linczu, w sumie nie wiadomo dlaczego głosował na Pottera (niewinnego), zmienił głos tuż przed głosowaiem. Dziwne.
Drugą zastanawiającą postacią jest Ludwik Kruszot. Zaledwie 5 postów, a głosowań nie opuszcza, więc gdzieś tam z boku się czai pewnie. Napisał jednego merytorycznego posta, tuż po pierwszym głosowaniu, w którym rzucił podejrzenia na kilka osób w tym, w tym pierwszym walnął w niewinnego Szwendacza Mocnego. Teraz głosuje na Nocnego, o którym ostatnio miasto nie mówiło. Może strzał asekurancki, może zasadne podejrzenia.
Kolejny podejrzany - Zdzich Podpucha, strzela w Kilera czyli gracza który jednak pisze całkiem składnie. Podpucha to typ agresywny, atakuje Kilera, który chce wytłumaczeń za głosowanie na Popka w pierwszym linczu (oczywiście to Zdzisio zabijał nieudolnie Popka). No i próbuje kulawo się odbić pytaniem o głosujących w pojedynczych graczy - powstaje tylko pytanie skąd na pierwszym etapie gry graczy mają wiedziec jak rozłoża się głosy? Zdzisu, odpowiedz, bo mnie to ciekawi. Aha i ten arcyciekawy cytatcik "No i lekkie sugerowanie, że nic nie wiemy.". Bardzo ciekawy, trochę nawet sie wsypujący bo Podpucha napisał go po pierwszym linczu po którym w istocie nie wiedzieliśmy jeszcze wiele. stawia na Popka niezachwianie, który wg mnie NA TYM ETAPIE wydaje się RACZEJ czysty.
W mafii jest też pewnie cichy gracz, więc głębszej analizie trzeba poddać Yale, Chytrusa, Lionela, Loneridera i Murray Graya. Ten ostatni się nawet jakoś w tej grupie wyróżnia, dał marny bo marny ale jakiś komentarz do linczu.
W mafii jest Pandymir Więc. Z zabójców Celtica tylko on został, którego mogę podejrzewać. Co ciekawe, on też mnie wczoraj atakował, ale ostatecznie nie zaatakował, dzięki czemu przeżyłem. Draco raczej niewinny, to samo Leonard, który był w dwóch linczach, a mafioza by tego unikał.
wcale nie zadeklarowałem, że na ciebie zagłosuję, wręcz przeciwnie - napisałem "choć osobiście wstrzymam się z typami i na razie wstrzymam się z oceną." A na Malfoya głosowałem dlatego, że gość mimo że produkuje posty na potęgę to jednak niewiele z nich wynika. Gra agresywnie atakując innych, a sam na ataki Smugi nie odpowiedział.
Murray Gray napisał/a:
gość jest takim cichym bobkiem, który tylko pierdoli jak to nikt nic nie wnosi do gry, sam nic nie wnosząc. No oprócz tego iż chce zrobić z Nocnego błazna, może nim jest, możliwe.
te posty o których piszesz były na początku rozgrywki, chyba nawet przed głosowaniem Jeśli opierasz na nich swoją analizę to gratuluję, wal.
Nocny Szwendacz napisał/a:
Czemu Pandymir na mnie wczoraj nie głosował, choć otwarcie pisał, że jestem w mafii?
napisałem wyżej. Sam prowokujesz innych, więc i ja chcę znać Twoje reakcje.
Jezus Chytrus napisał/a:
Czyli takie pisanie dla pisania, narzekamy na innych, ale samemu przyjmujemy dokładnie identyczną postawę.
no, a co w tym dzinego? W pierwszym dniu nie wiedzieliśmy nic - dlatego wszyscy strzelali (poza mafią, która mogła podczepić się pod głosy). W drugim dniu też na podstawie głosowania nie mogliśmy więcej powiedzieć. Ciekawe też, że zarzucasz mi niewychylanie się skoro sam nie jestes lepszy. To jest dopiero pisanie dla pisania.
Nie podobają mi się wasze dzisiejsze pomysły. Na szczęście dla was, mam zbyt dużo do roboty i będzie mi ciężko odcisnąć jakieś piętno na rozgrywce dziś. Zatem, chyba nie będę walczył z wiatrakami, uderzę albo w Pandymira, albo w Draco, czyli w któregoś z moich podejrzanych. Chyba, że ktoś jest skłonny spróbować zrobić kampanię na uż. Lionel Gorti, to jestem gotów się przyłączyć.
Widzę że nie tylko ja mam problem z wyborem osoby na którą należy dziś zagłosować. Wybiorę kogoś z wcześniej podawanej przeze mnie siódemki, ale nie wiem jeszcze kto to będzie. Widzę że najwięcej głosów mogą dziś zebrać Pandymir i Nocny Szwendacz, ciekawe że to oni wzbudzają mniejszą ufność od Malfoya i Zeliga.
Natomiast prawie nikt nie zaprząta sobie głowy Frankie Yalem. Gdzie on jest, czemu wciąż milczy? Czy olał rozgrywkę czy jest teraz w potrzasku i nie wie co zrobić? Musi coś napisać na swoje usprawiedliwienie bo rozważam oddanie głosu właśnie na niego. Jak na razie nic do gry nie wniósł i moim zdaniem lepiej by było odstrzelić takiego niemowę niż któregoś bądź co bądź aktywnego użytkownika. Chociaż z głosem wstrzymam się, bo może Yale się odezwie.
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
Nie umiesz czytać? Pisałem przecież że w czwartek i piątek nie miałem czasu. Dziś wróciłem do domu o 12 i tak jak napisałem będę teraz o wiele bardziej aktywny. Naprawdę przegapiłeś tamtego posta czy po prostu rzucasz się w rozpaczy na innych?
O chuj Ci Mieszko chodzi z tym Yalem? Oleje rozgrywkę, to oleje, odezwie się to odezwie. Po co po raz kolejny chcesz głosować na kogoś, kto najprawdopodobniej zaraz odpadnie za pasywność. Naprawdę tego nie jestem w stanie ogarnąć o.O
Nie umiesz czytać? Pisałem przecież że w czwartek i piątek nie miałem czasu.
Dobra, dobra, nie tylko ja mam Cię już na oku, odpuszczenie pierwszych dwóch dni jest bardzo wygodne. Pewnie byłeś chory, 40 stopni gorączki, dreszcze i tak dalej, rozumiem.
Boczek - pisałem, z doświadczenia wnoszę że jeden z takich cichych może być członkiem mafii. Nie musi, ale może. Czekam wciąż na to co zrobi Frankie Yale. Poza tym nie odpowiedziałeś na moje pytanie, dlaczego Ty na mnie zagłosowałeś?
Pandymir - czy odpuściłem? Napisałem przecież posty które jednak coś wniosły do gry.
Swoją drogą, brak głosu na mnie ze strony Bloomsteina i Gortiego jest bardzo podejrzany. Dostałbym jeden głos więcej, zostałbym zlinczowany. Czemu tego nie zrobiliście wbrew zapowiedziom? Odkładacie robotę na później? Pewnie tak.
Sparafrazuję Cię i rzeknę, iż szwendam się od dwóch dni po mieście i mafia zeszła na drugi, czy nawet trzeci tor...
Nie podoba mi się, że twierdzisz od razu, że zostałbyś zlinczowany. Ezra Bloomstein, który mi także śmierdzi mafią zagłosował na kogoś innego, a ja bym zagłosował na Ciebie i byłby remis, a nie lincz. Powiedziałbym nawet, że byś nie poleciał, bo Potter był "czystszy" dla miasta. Reasumując niezwykle kupczysz "nickami", "rolami", bardzo mafijny, delikatny post szukający nicków i ról.
Ponadto:
Arnold Boczek napisał/a:
Nocny Szwendacz wygląda na jednego z najbardziej ogarniętych zawodników w rozgrywce, gdyby był w mafii z pewnością nie narażałby się na głupie odpadnięcie już na początku z powodu robienia sobie jaj z średnio ogarniętych użytkowników.
Bardzo silne słowa, bardzo. Aż za bardzo. Tak miastowy miastowego nie broni, na początku gry nazywając Nocnego najbardziej ogarniętym graczem? Pajacującym po rosyjsku? Przepraszam bardzo, ale poczuwam się lepszego ogarniania tej gry niż wspomniany delikwent.
Także sprawdzenie Nocnego daje nam kilka cennych uwag. Pokazuje powiązania z Boczkiem a także wysnutą przez niego teorią, która jeśli będzie niewinny będzie odpowiednio wzmocniona, bo nie oszukujmy się, na razie spora większość z nas nie ma żadnego punktu zaczepienia.
PS Boczek, zauważ coś jeszcze. Piszesz że po co głosować na Yale jeśli ten i tak zaraz może odpaść. To co napisałeś jest dość podejrzane. Przecież jeśli np. dzisiaj zagłosowalibyśmy na Yale, ten okazałby się niewinny to miasto straciłoby jednego mieszkańca, który i tak nic nie wnosił do gry. Natomiast jeśli dzisiaj zlinczowalibyśmy kogoś innego, dajmy na to Nocnego Szwendacza który okazałby się niewinny to miasto straciłoby dwóch mieszkańców - aktywnego i bezproduktywnego. Przyznam że to co napisałeś mnie zaciekawiło. Czyżbyś miał interes w oszczędzeniu Yale aby znów miasto straciło 2 graczy naraz?
I podobnie ma się sytuacja z Clarkiem Griswaldem. Gdyby wczoraj miasto jego uśmierciło to Harry Potter wciąż byłby z nami a tak to straciliśmy 2 mieszkańców naraz.
Boczek - pisałem, z doświadczenia wnoszę że jeden z takich cichych może być członkiem mafii. Nie musi, ale może. Czekam wciąż na to co zrobi Frankie Yale. Poza tym nie odpowiedziałeś na moje pytanie, dlaczego Ty na mnie zagłosowałeś?
może i co z tego? czy nie lepiej poczekać tego dnia lub dwu na to czy się odezwie czy odpadnie za pasywność, a nie oddawać na niego bezsensownego głosu teraz?
tak samo bezsensowne było głosowanie na Clarka, skoro nie trzeba było być wybitnym matematykiem, by policzyć, że odpadnie za pasywność.
Głosowałem na Ciebie, bo nie podobają mi się twoje posty.
Widzę że nie tylko ja mam problem z wyborem osoby na którą należy dziś zagłosować. Wybiorę kogoś z wcześniej podawanej przeze mnie siódemki, ale nie wiem jeszcze kto to będzie. Widzę że najwięcej głosów mogą dziś zebrać Pandymir i Nocny Szwendacz, ciekawe że to oni wzbudzają mniejszą ufność od Malfoya i Zeliga.
Natomiast prawie nikt nie zaprząta sobie głowy Frankie Yalem. Gdzie on jest, czemu wciąż milczy? Czy olał rozgrywkę czy jest teraz w potrzasku i nie wie co zrobić? Musi coś napisać na swoje usprawiedliwienie bo rozważam oddanie głosu właśnie na niego. Jak na razie nic do gry nie wniósł i moim zdaniem lepiej by było odstrzelić takiego niemowę niż któregoś bądź co bądź aktywnego użytkownika. Chociaż z głosem wstrzymam się, bo może Yale się odezwie.
A ja tylko utwierdzam sie w przekonaniu, ze slusznie na Ciebie glosuje. Najpierw piszesz bez ladu i skladu (o czym pozniej), a teraz chcesz glosowac na, jak sam calkiem slusznie zauwazyles, nieaktywnego uzytkownika. Jaki w tym sens? Miasto nie musi takich eliminowac, bo poprzez pasywnosc sami wyleca i poki co nie trzeba sobie nimi zaprzatac glowy.
Mieszko I napisał/a:
Dalej, pojawiły się zarzuty że niby klepię innych mieszkańców po plecach i gram spokojnie. Zupełnie tego nie rozumiem. Hipoteza Jana Pierwiastka wydała mi się bardzo logiczna i ją poparłem a teraz zbieram za to cięgi? Post Zeliga także był rzeczowy i się z nim w dużej części zgadzam. Nie rozumiem więc dlaczego ktoś na mnie zagłosował 'bo zgadza się z postami innych'.
Nie zbierasz za to ciegow, ale w zaden sposob nie wydales sie kreatywny, nic swoimi postami nie wniosles poza slepym nabiciem aktywnosci. W moim mniemaniu idealnie wtapiasz sie w profil mafiozy milczacego, ktory ma po prostu nie rzucac sie w oczy.
Jak sie nic nie zmieni to moj glos poleci na Mieszka. Niestety mam zbyt duzego kaca zeby bawic sie w analizy,aczkolwiek warto dalej obserwowac radosna tworczosc Pandymira.
PS Boczek, zauważ coś jeszcze. Piszesz że po co głosować na Yale jeśli ten i tak zaraz może odpaść. To co napisałeś jest dość podejrzane. Przecież jeśli np. dzisiaj zagłosowalibyśmy na Yale, ten okazałby się niewinny to miasto straciłoby jednego mieszkańca, który i tak nic nie wnosił do gry. Natomiast jeśli dzisiaj zlinczowalibyśmy kogoś innego, dajmy na to Nocnego Szwendacza który okazałby się niewinny to miasto straciłoby dwóch mieszkańców - aktywnego i bezproduktywnego. Przyznam że to co napisałeś mnie zaciekawiło. Czyżbyś miał interes w oszczędzeniu Yale aby znów miasto straciło 2 graczy naraz?
I podobnie ma się sytuacja z Clarkiem Griswaldem. Gdyby wczoraj miasto jego uśmierciło to Harry Potter wciąż byłby z nami a tak to straciliśmy 2 mieszkańców naraz.
Czyli twoim zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby gdyby teraz wszyscy zagłosowali na Yale'a, wcześniej na Griswalda?
Co takie głosowania i takie śmierci wniosłyby do rozgrywki, poza tym, że skutecznie by ją zastopowały? Potter był równie bezproduktywny jak Griswald, ale jego śmierć dała nam pewien punkt zaczepienia. A to jest dużo ważniejsze niż dwa dni życia dłużej bezproduktywnego niewinnego na początku rozgrywki.
Natomiast prawie nikt nie zaprząta sobie głowy Frankie Yalem. Gdzie on jest, czemu wciąż milczy?
Yale pewnie odpadnie za pasywność. Nie ma co zawracać sobie nim głowy teraz, chyba, że wpadnie wieczorem, napisze jedno zdanie i odda głos. Wtedy będziemy myśleli.
Nie podobają mi się wasze dzisiejsze pomysły. Na szczęście dla was, mam zbyt dużo do roboty i będzie mi ciężko odcisnąć jakieś piętno na rozgrywce dziś. Zatem, chyba nie będę walczył z wiatrakami, uderzę albo w Pandymira, albo w Draco, czyli w któregoś z moich podejrzanych. Chyba, że ktoś jest skłonny spróbować zrobić kampanię na uż. Lionel Gorti, to jestem gotów się przyłączyć.
Dlaczego wskazujesz mnie, a odpuszczasz Nocnego?
Tak wyszło :) Pamiętam taką edycję, w której była grupa morderców z pierwszego linczu. Potem jeden z nich został zabity, dwóch przyczyniło się do śmierci w drugim linczu, a ostatni zagłosował wtedy na kogoś innego. W tej grupie był jeden mafiozo, jak myślisz, który?
A Nocny, chyba jednak wolę z nim poczekać (podobnie jak z Tobą, z tym, że na Ciebie argumenty są mocniejsze). Aczkolwiek, jest on jakimś tam podejrzanym, ale dla mnie jeszcze nie ten moment. Pandymir, Ty i ostatnim postem Mieszko, przekonujecie mnie najbardziej, na tę chwilę.
Ciekawe też, że zarzucasz mi niewychylanie się skoro sam nie jestes lepszy. To jest dopiero pisanie dla pisania.
Do tej pory nie wskazywałeś nikogo, dopiero dzisiaj w końcu zacząłeś grać.
Cytat:
PS Boczek, zauważ coś jeszcze. Piszesz że po co głosować na Yale jeśli ten i tak zaraz może odpaść. To co napisałeś jest dość podejrzane. Przecież jeśli np. dzisiaj zagłosowalibyśmy na Yale, ten okazałby się niewinny to miasto straciłoby jednego mieszkańca, który i tak nic nie wnosił do gry. Natomiast jeśli dzisiaj zlinczowalibyśmy kogoś innego, dajmy na to Nocnego Szwendacza który okazałby się niewinny to miasto straciłoby dwóch mieszkańców - aktywnego i bezproduktywnego. Przyznam że to co napisałeś mnie zaciekawiło. Czyżbyś miał interes w oszczędzeniu Yale aby znów miasto straciło 2 graczy naraz?
I podobnie ma się sytuacja z Clarkiem Griswaldem. Gdyby wczoraj miasto jego uśmierciło to Harry Potter wciąż byłby z nami a tak to straciliśmy 2 mieszkańców naraz.
eee. Co Ty pieprzysz? :D Nie wiem w jakim scenariuszu ubicie Griswalda byłoby dobrym posunięciem miasta....
Nie rozumiem waszej logiki. Przecież napisałem wyraźnie że zabijanie nieaktywnych jest miastu O TYLE NA RĘKĘ że eliminuje szanse utraty 2 graczy jednego dnia. Jeśli ktoś tego nie zrozumiał to właśnie taki był wydźwięk mojego posta. Wiadomo że głosy na nieaktywnych są bardziej w ciemno niż na tych aktywnych, mi po prostu chodziło o tę matematykę. Chyba lepiej nie tracić 2 graczy nawet jeśli nic nie piszą, prawda?
Jan Pierwiastek - a co z takimi użytkownikami jak Frankie Yale, Adam Norwid czy Vincent Vega? Oni też nie są ani aktywni ani zbyt kreatywni. Twoja argumentacja głosu na mnie nie jest zbyt przekonująca, aczkolwiek możesz przecież głosować na kogo chcesz, taka gra. Mam nadzieję że Cię teraz przekonałem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach