Mam propozycję, aby 3 z nas zagłosowało na kogoś innego, a 2 z nas na tą samą osobę, aby w razie czego wykluczyć pewne koneksje między graczami. Co wy na to? Czy znowu walimy osobno?
Ja jeszcze nie wiem na kogo zagłosuję, poczekam do wieczora na kolejne posty.
Co do mordu to ja go napiszę, ale dopiero po 22, bo wcześniej nie ma sensu. Po głosowaniu robimy tutaj szybka naradę i upierdalamy kogoś. Ja proponuję jednego z kwartetu Jan Smuga - Jan Pierwiastek - Leonard Zelig - Ludwik Kruchot.
Bez sensu byłoby teraz zmienianie głosu na Ciebie, w sytuacji kiedy niczym nie podpadłeś. Generalnie sytuacja jest o tyle chujowa, że Yale i Pandymir są na świeczniku. Z kolei jak zlinczujemy Pottera, to Pandymir będzie kolejnym pierwszym do odstrzału.
ale wiesz, myśląc długofalowo dobrze by było już od teraz zacierać za sobą ślady. za 5 dni po 5 głosowaniach jak cały czas nie będziemy w nich ryzykować to bardzo łatwo je będzie rozczytać. i tak wszyscy do końca na pewno nie dotrwamy więc od początku trzeba się jakoś maskować.
No tak, ale zacierać ślady to by można dzisiaj głosując na Yale czy Pandymira (i liczyć że jednak przetrwają), a nie na Ciebie, kiedy na Ciebie nic nie ma :D
Generalnie sytuacja jest o tyle chujowa, że jak Pandymir padnie, to uniewinni kilku innych, dlatego trzeba robić wszystko by padł ktoś spoza tej 5, ewentualnie jakiś Potter, który niczego nie wnosi :P
No tak, ale zacierać ślady to by można dzisiaj głosując na Yale czy Pandymira (i liczyć że jednak przetrwają), a nie na Ciebie, kiedy na Ciebie nic nie ma :D
Nic nie ma, ale za jakiś czas może być. ; ) Dlatego myślałem żeby na mnie zagłosować póki nie jestem zagrożony, a trochę się o mnie mówi. Łatwo by było wybronić taki głos. Ale ok, nie kłócę się Ty jesteś szefem. :D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach